Willard Van Orman Quine - omówienie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 63
Wyświetleń: 574
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Willard Van Orman Quine - omówienie - strona 1 Willard Van Orman Quine - omówienie - strona 2

Fragment notatki:

Willard Van Orman Quine - „Dwa dogmaty empiryzmu”
Dogmatami empiryzmu nazywa Quine dwie powiązane ze sobą tezy: 1) o istnieniu dychotomii zdań analitycznych i syntetycznych;
2) o istnieniu jednoznacznego związku między zdaniami syntetycznymi a zdarzeniami zmysłowymi, które potwierdzają (lub podważają) te zdania (teza redukcjonizmu);
Obalając je, chce zamazać rzekomą granicę pomiędzy spekulatywną metafizyką a naukami przyrodniczymi. Drugi efekt polega na zwrocie ku pragmatyzmowi.
dzieje pojęcia analityczności:
Rozróżnienie zdań analitycznych i syntetycznych jest nowoczesną wersją tradycyjnego podziału prawd na aprioryczne (prawdy rozumu) i aposterioryczne (prawdy o faktach) oraz na konieczne i przypadkowe. Kantowska definicja analityczności jako własności tych zdań, które nie orzekają o swoim podmiocie niczego więcej, niż jest już w tym podmiocie treściowo zawarte, została rozszerzona na zdania o dowolnej strukturze w sposób następujący: analityczne jest każde i tylko takie zdanie, które jest prawdziwe na mocy swojego znaczenia, syntetyczne zaś - każde inne.
Przy okazji Quine odróżnia znaczenie (w przypadku terminu ogólnego - intensję, konotację) od oznaczania (w przypadku terminu ogólnego - ekstensję, denotację), w kwestii terminów indywidualnych odwołując się do przykładu Fregego: „Gwiazdy Porannej” i „Gwiazdy Wieczornej”, a w przypadku terminów ogólnych, do terminów: „zwierze posiadające serce” i „zwierzę posiadające nerki”. Zasadniczym problemem teorii znaczenia jest synonimiczność wyrażeń i analityczność zdań; same znaczenia, jako niejasne byty pośredniczące, można bez uszczerbku odrzucić.
Do tak rozumianych prawd analitycznych (analityczne jest każde i tylko takie zdanie, które jest prawdziwe na mocy swojego znaczenia) zalicza się prawdy logiczne, to jest: podstawienia prawd logiki (których schemat jest logiczną tautologią), a nadto zdania, które można sprowadzić do prawd logicznych przez zastąpienie w nich pewnych wyrażeń ich synonimami („Każdy nieżonaty mężczyzna jest kawalerem”). Te pierwsze są bowiem prawdziwe na mocy znaczenia odpowiednich stałych logicznych, te drugie zaś - na mocy znaczenia występujących w nich stałych logicznych i pozalogicznych. Nie jest to jednak adekwatna charakterystyka zdań analitycznych, bowiem w ich opisie posłużyliśmy się pojęciem synonimu, które wymaga wyjaśnienia w takim samym stopniu jak pojęcie analityczności.
Carnap podjął próbę wyjaśnienia pojęcia analityczności za pomocą opisów stanów. Opisem stanu jest każde wyczerpujące przyporządkowanie wartości logicznych zdaniom niezłożonym danego języka. Wszelkie inne zdania tego języka są zbudowane ze składników zdaniowych za pomocą znanych zwrotów logicznych tak, że wartość logiczna dowolnego zdania złożonego jest dla każdego opisu stanu wyznaczona przez określone prawa logiki. Zdanie uznaje się za analityczne, gdy okazuje się prawdziwe przy każdym opisie stanu. Powyższe kryterium analityczności odwołuje się tylko do języków, w których nie występują pary pozalogicznych synonimów („kawaler”, „nieżonaty mężczyzna”) - a to właśnie takie synonimy rodzą drugi gatunek zdań analitycznych.


(…)

… takim można, na przykład, zastąpić w dowolnym kontekście salva veritate wyrażenie „liczba planet" cyfrą "9", mimo, że nie są one synonimiczne (zdanie "Liczba planet = 9" nie jest analityczne).
Jeśli zaś język zawiera wyrażenie "jest konieczne, że", to wymienialność salva veritate jest warunkiem wystarczającym synonimiczności wyrażeń; po to jednak, by móc rozstrzygnąć, czy dane dwa wyrażenia…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz