Pismo Święte o natchnieniu

Nasza ocena:

3
Pobrań: 14
Wyświetleń: 805
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Pismo Święte o natchnieniu - strona 1 Pismo Święte o natchnieniu - strona 2

Fragment notatki:

PISMO ŚW. O NATCHNIENIU 2 Tm 3,16 Hiera grammata (ίερα γράμματα)
„Święte Pisma” - to wyrażenie nie występuje w Biblii nigdzie poza 2Tm3,16. Możemy jej jednak znaleźć u pisarzy żydowskich: Filona Aleksandryjskiego („Życie Mojżesza II 292, III 39) i Józefa Flawiusza („Starożytności Żydowskie” X 210), a także w najstarszym traktacie w Misznie „Słowa Ojców” (Pirke abot) na określenie ksiąg o niepodważalnym autorytecie, będących podstawą formacji. Autor Listu do Tymoteusza używając zwrotu „hiera grammata” wyraźnie odwołuje się do kanonu ksiąg świętych społeczności żydowskiej. To określenie wyprzedza decyzję o kanoniczności ksiąg wydaną przez władze religijne. Ich święty charakter był więc oparty na żywym przekonaniu pochodzącym z wiary, a nie z nakazu. Pasa graphe (πάσα γραφή)
„Wszelkie Pismo”. Określenie to należy rozumieć w odniesieniu do poprzedniego „święte Pisma”. Dalej czytamy „od Boga natchnione” - THEOPNEUSTOS. Jest to przymiotnik pochodzący od dwóch słów - rzeczownika Bóg (Theos) i czasownika tchnąć (pneo). Można go rozumieć dwojako:
Natchniony przez Boga (Bóg jest podmiotem)
Natchniony Bogiem. (Bóg jest dopełnieniem bliższym, podmiot jest nieznany)
Wyrażenie to (podobnie, jak „hiera grammata”) występuje w Piśmie św. Tylko raz (2 Tm 3,16). Używają go natomiast starożytni pisarze pogańscy: Plutus i Focylides. Z ich dzieł możemy domyślać się, iż termin „thoepneustos” był zastrzeżony dla działalności mantycznej - wieszczenia, wróżenia, polegającego na interpretacji znaków pochodzących od bogów (np. pogody). Nie odczytanie znaków kończyło się konfliktem człowieka z bóstwem. Znaki umieli odczytywać tylko „funkcjonariusze kultu” odpowiednio do tego przygotowywani. Mantykę otaczano sakralnością by uchronić ją przed manipulacją (np. władz). Bóstwa wypowiadają się przez znaki, ale znaki te wymagają interpretacji człowieka
Autor Listu do Tymoteusza posłużył się jak widzimy celowo dwoma wyrażeniami o podobnym znaczeniu, by tę samą treść przekazać całej wspólnocie - ludziom wychowanym w kulturze pogańskiej (którzy doskonale rozumieli słowa „pasa graphe theopneustos” πάσα γραφή θεόπνευστος) i tym pochodzenia żydowskiego (dla których jasne wyło wyrażenie „hiera grammata” ίερα γράμματα). Autor 2 Tm nie wyjaśnia jednak sposobu, w jaki Pismo jest natchnione, ani tego, skąd o tym wiemy. Mówi tylko, do czego służy natchnienie Pisma. Jego słowa są świadectwem wiary. 2 P 1,21 Tekst powstał najprawdopodobniej w środowisku hellenistycznym (Rzym, Aleksandria). W treści List św. Piotra jest podobny do Listu św. Judy - jest jego opracowaniem wzbogaconym o pewne dodatki. Jednym w tych dodatków jest właśnie wspomniany 2 P 1,21 (powstał około II wieku). Jednym z istotniejszych wątków 2 P jest kwestia odwlekającej się paruzji. Nie spełniły się słowa „Nie przeminie to pokolenia aż wypełnią się te słowa”. Pokolenie przeminęło, a Pan Jezus nie wrócił... Argumentem za prawdziwością paruzji jest odwołanie się do ziemskiej chwały Chrystusa (Przemienienie na Górze Tabor). Autor 2 P wykorzystuje autorytet apostoła podpisując się pod dziełem jego imieniem.


(…)

… 1,21 uważa za proroków nie tylko tych w sensie dosłownym, ale także Mojżesza, Dawida i innych.

... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz