Historia myśli o kulturze - wykład 8

Nasza ocena:

3
Pobrań: 427
Wyświetleń: 679
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Historia myśli o kulturze - wykład 8 - strona 1 Historia myśli o kulturze - wykład 8 - strona 2 Historia myśli o kulturze - wykład 8 - strona 3

Fragment notatki:


8 Voltaire wykład IX 21.12.2000r. Jakkolwiek reprezentanci oświeceniowej teorii postępu często podkreślali, że charakteryzują prawa rozwoju ludzkości, a w tym sensie podejmują zadania historyczne, to nie brakowało takich, którzy protestowali, przeciwko temu, by to co czynili Turgot, Condorcet czy Ferguson nazywać historią. Wprost przeciwnie, twierdzono, że wspomniani autorzy sprzeciwiają się zasadom poznania historycznego, że podporządkowują indywidualne wydarzenia uniwersalnym zasadom. Niekiedy te zastrzeżenia brały się z upominania o wierność wobec faktów, które moralistycznie pojmowane uznawano za jedyną rzeczywistość. Inne z kolei zarzuty dotyczyły tego czy można mówić o ogólnych, ale własnych prawidłowościach historycznych. A trzeba pamiętać, że bez wątpienia ideologiczne i teoriopoznawcze aspiracje wieku światła i rozumu były uniwersalistyczne, chodziło o oświecenie całej ludzkości i zasady poznania wspólne całej nauce.
Wszakże urzeczywistnianie tego programu szybko natrafiło na szereg trudności. Jeśli też teoretycy postępu (Condorcet, Turgot, Ferguson) argumentowali na rzecz równania postępu, to o jego słuszności powątpiewano coraz silniej. Zadawano bowiem pytanie czy aby na pewno przyrost racjonalności przynosi powszechną szczęśliwość. Czy wraz z postępem poznawczym następuje postęp moralny. Czy też jak to powstały w czasie 2-giej Wojny Światowej pracy “Dialektyka Oświecenia”, czy właśnie oświeceniowa walka z przesądami w imię racjonalizacji nie była największym mitem oświecenia, a o tej ocenie niemieckich filozofów wspomnieliśmy tutaj by zwrócić uwagę na rolę pojęcia oświecenie przede wszystkim w częstych dyskusjach wokół postmodernizmu. Wszakże od tego uogólnionego czy też historiozoficznego ujmowania oświecenia wróćmy do historycznie zlokalizowanego wieku - filozofów. Być może autorem, u którego najpełniej odzwierciedlała się dynamika owego czasu był Franciszek Maria Arouet (1694-1778) znany powszechnie pod pseudonimem Voltaire.
Strona 28, pierwsza linijka nieczytelna
Oczywiście nie warto się spierać czy bardziej był filozofem, literatem, publicystą czy politykiem. Z pewnością nie był tak systematyczny i kompetentnym filozofem jak Jan (Kim? ), tak utalentowanym dramaturgiem jak (nazwisko nieczytelne), tak sprawnym dziennikarzem jak Diderot, czy tak politycznie aktywny jak Turgot. Przewyższał ich wszystkich jednak zakresem swoich talentów i szerokością działań. Czyniło go to jedną z najbardziej znanych postaci ówczesnej Europy. Pamiętajmy przy tym, że nie nadszedł jeszcze czas specjalizacji i “być filozofem” w oświeceniu oznaczało zajmować się ogromem zagadnień i spraw, a określenie filozof obejmowało zarazem uczonego, mędrca i działacza. Naturalnie nie będziemy tutaj wymieniać zasług Voltaire'a dla rozkrzewienia idei oświecenia w Europie, jego miejsca wsród wybitnych postaci XVIII-go wieku. Z konieczności skupić sie musimy na tym, co dla autora Kandyda najważniejsze jest dla refleksji o kulturze. A najważniejsza jest tutaj jego działalność na polu historiozofii i historiografii. Zauważmy najpierw dla porządku, że to właśnie Voltaire'owi przysługuje pierwszeństwo użycia terminu filozofia historii, który zastosował w 1765r. Chodzi tutaj o wydaną w Amsterdamie pod pseudonimem Abe (Pozję?) pracę “Filozofia historii”. (Nazwisko nieczytelne) wskazuje przy tym, że w połowie XVIIIw. pojawiła się także antropologia filozoficzna i estetyka, a pojawienie się tych 3-ech nowych filozoficznych dyscyplin oraz ich dynamiczny rozwój int

(…)

… się pojawiać pojęcia ducha i pojmowania kultury, jako zobiektywizowanego życia. Potem przeszedł Dilthey do mówienia o kulturze, jako obiektywizacji ducha- i w tym drugim wyrażeniu, znajdowało się bardzo wyraźne nawiązanie do zasadniczej figury klasycznego idealizmu niemieckiego. Jeśli Dilthey starał się tak usilnie pozbyć psychologizmu w swojej koncepcji rozumienia, to H. Rickert odwoływał się do kategorii…
…( swoiście ludzką subiektywność), ducha zobiektywizowanego( sferę trwałych dóbr kultury).
Koncepcja Hartmana była najwybitniejszą próbą ontologii duchowej, bytu duchowego, ale nie była jedyna i wskazać tutaj można np. pracę Heleya z 1928r. „ Teoria ducha obiektywnego”, która opatrzona została ważnych podtytułem „ Wprowadzenie do filozofii kultury”. Oczywiście takich nawiązań do Hegla odnaleźć…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz