Filozofia nowożytna i jej specyfika

Nasza ocena:

5
Pobrań: 63
Wyświetleń: 805
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Filozofia nowożytna i jej specyfika - strona 1 Filozofia nowożytna i jej specyfika - strona 2 Filozofia nowożytna i jej specyfika - strona 3

Fragment notatki:

Filozofia nowożytna i jej specyfika . Przełom dokonany przez Kartezjusza Filozofią nowożytną dzielimy na następujące podokresy: XV-XVI w. Odrodzenie, XVII w. okres wielkich systemów (Kartezjusza, B. Spinozy i G.W. Leibniza), XVIII w. Oświecenie, do r. 1830 okres wielkich systemów idealistycznych, po 1830 r. dominacja kierunków minimalistycznych. Na samym początku tejże filozofii dochodzi do odrodzenia się platonizmu i neoplatonizmu we Włoszech, następnie do ożywienia arystotelelizmu. Powstaje nowa teoria wiedzy związana z naukami przyrodniczymi (F. Bacon oraz Galileusz), dochodzi też do przeobrażeń w scholastyce. René Descartes (Cartesius, stąd spolszczenie Kartezjusz; 1596-1650) działający na polu filozofii, matematyki, fizyki i biologii uważał się za myśliciela, który zerwał z dotychczasową tradycją i zaczął budowę systemu nauki zupełnie od początku. I faktycznie po dziś dzień wielu historyków filozofii uważa Kartezjusza za jednego z najbardziej wpływowych myślicieli wszechczasów. Descartes, stwierdziwszy że nauki są w kryzysie, uznał, że jego przyczyną jest brak odpowiedniej metody. Wzorcem wiedzy dla Kartezjusza była matematyka, uważał, że stanowi ona wiedzę jasną i wyraźną . Jasność i wyraźność uznał za niezawodną miarę dla wszelkiej naukowej wiedzy. To, co jest jasne i wyraźne - jest pewne i proste. Matematyka zatem posłużyła mu za wzorzec wszelkich nauk . Z niej też, a ściślej z arytmetyki zaczerpnął Kartezjusz wzorzec metody analitycznej (rozkładania na najprostsze składniki) do badań teoretycznych. Jeśli chodzi o problematykę stricte filozoficzną, Descartes zapoczątkował podejście metateoretyczne , tj. takie, które nie zaczyna się od badań przedmiotowych, lecz od krytyki pewnej zastanej wiedzy (zwykle jakiejś lub jakichś teorii). W tym wypadku, przystępując do badań z dziedziny metafizyki, Kartezjusz przyjął w punkcie wyjścia postawę tzw. metodycznego sceptycyzmu , chcąc znaleźć ostateczny punkt oparcia dla tej nauki, tj. znaleźć takie twierdzenie, które oprze się wszelkim wątpieniom. Przyjął trzy rodzaje argumentacji sceptycznej: 1) dotyczącą złudzeń zmysłowych, 2) dotyczącą braku ostrej różnicy między jawą a snem, 3) dopuszczającą możliwość, że jesteśmy nieustannie wprowadzani w błąd przez jakąś potężniejszą istotę (tzw. złośliwy demon Kartezjusza).
Nie wchodząc w bliższe szczegóły tychże argumentacji , powiemy tylko tyle, że w myśl pierwszej: z faktu, że ulegamy złudzeniom (np. optycznym , smakowym) możemy wnosić, że to, co odbieramy za pomocą zmysłów (tzw. jakości zmysłowe) jest zupełnie subiektywne. W myśl drugiej: między tym, co widzimy i odczuwamy w stanie przytomności naszego umysłu (jawa), a tym, co widzimy i doznajemy we śnie, nie możemy wytyczyć ostrej granicy . Konsekwencją tych dwóch argumentacji jest stwierdzenie, że

(…)

… teorii Kartezjusza. Złudzenia optyczne to np. widzenie patyka jako „złamanego”, gdy jest zanurzony w wodzie, widzenie manekina jako człowieka itd.
Mówiąc dokładniej: ulegamy tak mocnemu przeświadczeniu we śnie właśnie, że to, co widzimy jest realne.
Łac. mens = umysł.
Łac. res cogitans = dosł. rzecz myśląca.
Kartezjusz stał na gruncie tzw. natywizmu, tj. stanowiska głoszącego istnienie wrodzonych…
… istnienia rzeczy zewnętrznych i sfery badanej przez nauki formalne, to z pewnością istnieje sfera naszych myśli, sfera mentalna. Przewrót kartezjański polegał na tym, że wyznaczony został nowy fundament naukowej wiedzy - zdaniem francuskiego myśliciela, tego fundamentu należy szukać w głębi podmiotu. Samoświadomość, samowiedza podmiotu stanowi „Archimedesowy punkt oparcia” całej ludzkiej wiedzy. Na tym gruncie, zdaniem Kartezjusza, możemy udowodnić istnienie substancjalnej duszy (res cogitans), istnienie Boga i wreszcie, istnienie świata.
Udowodniwszy, że fakt myślenia zachodzi niepowątpiewalnie, Kartezjusz wysnuł z tego tezę, że musi istnieć substancjalny (tj. odrębny od sfery materialnej) duchowy podmiot myślenia, podmiot poznania. Wyrażała się ona w słynnym dictum: myślę, więc jestem - innymi słowy…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz