Wiara naturalisty w uniwersalia - omówienie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 371
Wyświetleń: 1057
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Wiara  naturalisty  w uniwersalia - omówienie - strona 1 Wiara  naturalisty  w uniwersalia - omówienie - strona 2 Wiara  naturalisty  w uniwersalia - omówienie - strona 3

Fragment notatki:

David Malet Armstrong - „Czy naturalista może wierzyć w uniwersalia?”
Przedmiotem tego artykułu jest obrona poglądu, który głosi, że naturalizm (pojęty jako pogląd głoszący, że wszystko, co istnieje, jest czasoprzestrzenne) jest zgodny z realizmem (w znaczeniu realizmu pojęciowego, który stwierdza istnienie uniwersaliów).
Armstrong prezentuje racje, które przemawiają za przyjęciem stanowiska naturalistycznego:
założenia zdrowego rozsądku, a także rozwinięte struktury przyrodoznawstwa wymagają przyjęcia twierdzenia o istnieniu świata czasoprzestrzennego; zdaniem naturalistów, nie ma potrzeby postulowania dodawanie do tego świata bytów takich, jak Bóg i dusza;
język potoczny zdaje się sankcjonować byty wyidealizowane, ale są one tylko niezrealizowanymi możliwościami, sądami, klasami; anty-naturaliści głoszą, że dla takich wypowiedzi nie da się wskazać ani naturalistycznych warunków prawdziwości, ani z pozycji naturalizmu wykazać, że są one prawdziwe; naturaliści muszą zatem wykazać fałsz tych twierdzeń antynaturalistycznych; Armstrong proponuje argument z dialogu platońskiego („Sofista”) - bezużyteczne jest postulowanie istnienia czegoś, czemu brak jakiejkolwiek władzy w świecie czasoprzestrzennym;
Teraz następują racje, które przemawiają za istnieniem uniwersaliów:
usprawiedliwienie dla postulatu głoszącego istnienie uniwersaliów odnaleźć można w zdroworozsądkowym rozróżnieniu różnicy numerycznej i różnicy jakościowej (tożsamość indywiduów i tożsamość typów); nominalista wskazuje na indywidua, a lekceważy typy, traktując je jako odbicie pewnych niejasności, które cechują język; zdaniem Armstronga żaden nominalizm nie może uzasadniać powyższego rozróżnienia - najlepszego wyjaśnienia dostarcza wnioskowanie z tego rozróżnienia o istnieniu uniwersaliów;
nie wynika z tego bynajmniej, by każdemu rodzajowi przysługuje jakiś powszechnik; to by była cecha, charakteryzująca realizm a priori; Armstrong opowiada się za realizmem a posteriori, zgodnie z którym indywidua są ilustracjami uniwersaliów, którymi są własności lub relacje (odpowiedniki predykatów co najmniej dwuargumentowych);
Zdaniem Armstronga, autentyczne uniwersalia można odnaleźć w podstawowych pojęciach fizyki (takim universale byłby np. ładunek elektronu). Twierdzi też, że naturalizm nie implikuje fizykalizmu, ani fizykalizm naturalizmu.
Armstrong upatruje główne zadanie nauki w wykrywaniu prawdziwych i fundamentalnych własności rzeczy i relacji pomiędzy rzeczami, a także formułowanie praw rządzących relacjami między tymi własnościami i relacjami (takimi relacjami są prawa przyrody, których postulowanie wyjaśnia obserwowane prawidłowości i umożliwia przewidywanie zdarzeń nieobserwowalnych).


(…)

… mereologicznym, choć wydaje się to rozwiązaniem dość wątpliwym;
można argumentować, że problem usytuowania relacji jest w ogóle bezsensowny - wniosków płynących z tej próby Armstrong nie zbadał, ale nie wydają mu się one obiecującymi;
trzecia droga związana jest z szeregiem kontrowersyjnych doktryn; nastąpi jej przybliżenie;
Zacząć należy od rozróżnienia między relacjami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Relacja…
…, że relacje czasoprzestrzenne w ogóle nie są usytuowane czasoprzestrzennie, gdyż czasoprzestrzeń konstytuują. Nie do utrzymania jest, z kolei, teoria przyczynowości jako następstwa czasowego Hume'a. Ten problem mogłyby rozstrzygnąć kauzalne teorie czasu i przestrzeni - jest to jednak kwestia otwarta.
Mniej problemu sprawia naturaliście usytuowanie własności nierelacyjnych - można o nich myśleć…
... zobacz całą notatkę



Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz