J. Derrida - BIAŁA MITOLOGIA. METAFORA W TEKŚCIE FILOZOFICZNYM

Nasza ocena:

3
Pobrań: 56
Wyświetleń: 602
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
J. Derrida - BIAŁA MITOLOGIA. METAFORA W TEKŚCIE FILOZOFICZNYM - strona 1 J. Derrida - BIAŁA MITOLOGIA. METAFORA W TEKŚCIE FILOZOFICZNYM - strona 2

Fragment notatki:


51.a J. Derrida: BIAŁA MITOLOGIA. METAFORA W TEKŚCIE FILOZOFICZNYM Czy istnieje metafora w tekście filozoficznym?
zdaje się, że w ogóle metafora wymaga użycia języka filozoficznego, a przynajmniej zastosowania języka zwanego naturalnym w dyskursie filozoficznym, czyli użycia języka naturalnego jako języka filozoficznego;
zużycie się siły metafory w filozoficznej wymianie: owo zużycie nie jest wynikiem wyczerpywania się tropów, które - gdyby nie ono - pozostałyby nadal żywotne; przeciwnie, konstytuuje najczystszą historię i strukturę filozoficznej metafory;
nie można uchwycić zużywania się zjawiska językowego, nie opisując go jakimś przenośnym obrazem;
historia języka metafizyki łączy się z zatarciem jego skuteczności i zużyciem jego obrazowania;
dwojaka rola zużycia się: jest to zatarcie przez ścieranie, wyjałowienie, wyczerpanie, to jasne, ale także jest to produkt dodatkowy kapitału, wymiana, która nie uszczuplając wstępnego wkładu, sprawia, że pierwotne bogactwo owocuje, powiększa obrót w formie zysku, czyli zwiększenia zainteresowania, pojawienia się nad-wartości językowej - te dwie historie sensu pozostają nierozerwalnie związane;
wszystkie słowa, czy to zniekształcone przez długie użycie, czy też wygładzone, czy nawet przekute specjalnie dla jakiejś konstrukcji umysłowej, wszystkie je możemy sobie przedstawić w ich postaci pierwotnej. Chemicy wynajdują odczynniki, dzięki którym na papirusach czy na pergaminie występuje atrament, zatarty doszczętnie. Dzięki tym właśnie odczynnikom odczytuje się palimpsesty;
gdyby analogiczny sposób postępowania zastosować do pism metafizyków, gdyby rzucić światło na znaczenie pierwotne i konkretne, które stale acz niewidocznie tkwi pod znaczeniem abstrakcyjnym i nowym, odnalazłoby się wówczas myśli zgoła dziwne, a niekiedy może i pouczające;
pierwotne znaczenie, pierwotna postać, zawsze zmysłowa i materialna nie jest właściwie metaforą. Jest to rodzaj przejrzystej figury równoznacznej ze znaczeniem właściwym. Staje się metaforą dopiero wówczas, gdy zaczyna jej używać język filozoficzny. Wówczas natychmiast pierwsze znaczenie i pierwsze przesunięcie ulegają zapomnieniu. Nie zauważa się już metafory i bierze się ją za właściwe znaczenie;
jesteśmy metafizykami, choć nic o tym nie wiemy, proporcjonalnie do zużywania się naszych słów;
biała mitologia - metafizyka zatarła w sobie samej mit, który ją stworzył i który mimo wszystko pozostaje aktywny, żywotny, napisany białym atramentem - niewidoczny i przykryty rysunek na palimpseście;
kategoria zużywania się. Wydaje się, że między tą kategorią i perspektywą metaforyczną istnieje więź systemowa. Odnajdziemy ją wszędzie tam, gdzie temat metafory jest uprzywilejowany. Metafora również pociąga za sobą założenie ciągłości: przede wszystkim historia metafory nie wydaje się przemieszczeniem połączonym z zerwaniami i ponownymi wpisaniami w system heterogeniczny, mutacjami, oddaleniami od źródła, lecz postępującą erozją, stałą utratą znaczenia, nieprzerwanym wyczerpywaniem się pierwotnego sensu;
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz