Incydent w Nangar Khel i sprawa Teja - omówienie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 56
Wyświetleń: 735
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Incydent w Nangar Khel i sprawa Teja - omówienie - strona 1

Fragment notatki:

Incydent w Nangar Khel
Według polskiej prokuratury w dniu 16 sierpnia 2007 roku żołnierze polscy w ramach sił ISAF (International Security Assistance Force) bezprawnie ostrzelali wioskę z wielkokalibrowego karabinu maszynowego, a następnie granatami moździerzowymi kalibru 60 mm. W wyniku ostrzału śmierć poniosło sześciu Afgańczyków, wśród rannych były też dzieci i kobiety - trzy z nich zostały trwale okaleczone.
Co do zasady żołnierze mogliby zostać osądzeni przez właściwy sąd afgański (jurysdykcja terytorialna). Uprawnienie Afganistanu do realizowania jurysdykcji terytorialnej zostało jedna wyłączone na podstawie porozumienia techniczno-wojskowego z dnia 4 stycznia 2002 roku, zawartego między afgańską Administracją Tymczasową a ISAF. Stanowi ono, że np.
a) członkom Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w Afganistanie przysługuje im immunitet sądowy w związku z aktami dokonanymi w trakcie misji;
b) członkowie PKW podlegają wyłącznej jurysdykcji RP w sprawach dotyczących przewinień o charakterze karnym i dyscyplinarnym, popełnionych na terytorium Afganistanu;
c) członkowie PKW bez zgody RP nie mogą być zatrzymani, aresztowani, ani też przekazani trybunałowi międzynarodowemu bądź państwu trzeciemu.
Za pośrednictwem wysłanników politycznych, którzy nie są ani dyplomatami, ani członkami misji konsularnych, którzy wysyłani są za granicę w celu negocjacji z porywaczami (np. Kuchciak). PM nie określa precyzyjnie ich statusu, przyjmuje się jednak, że osoba takiego wysłannika podlega ochronie, o ile przebywa ona w państwie przyjmującym za jego zgodą.
Przez wysłanników handlowych. Nie są ani dyplomatami ani handlarzami ani członkami misji specjalnych, które działają w interesie stosunków handlowych, ale nie prowadzą negocjacji międzypaństwowych. PM nie przyznaje im ani szczególnych immunitetów ani przywilejów.
Sprawa Teja (sądy brytyjskie, 1971 rok)
Przedstawiciel rządu kostarykańskiego zaopatrzony był w paszport dyplomatyczny oraz kredencjały, w których wskazywano, że jest doradcą ekonomicznym rządu Kostaryki zajmującym się zagadnieniem budowy walcowni stali. Odbywając krótkie wizyty w różnych państwach świata zapoznawał się z metodami rozwoju przemysłu ciężkiego. Nie był jednak akredytowany jako przedstawiciel dyplomatyczny przy żadnym rządzie, czy głowie państwa.
W czasie wizyty w Wielkiej Brytanii został zatrzymany na podstawie wniosku o ekstradycję (wystawionego przez Republikę Indii). W toku postępowania ekstradycyjnego - w czasie którego p. Teja wskazał, że przysługuje mu immunitet - jeden z sędziów stwierdził, co następuje: „Teja przybył do Wielkiej Brytanii z Genewy, a potem do Genewy zamierzał wrócić. Miał bilet lotniczy na rejsy dookoła świata, a jego podróż zaczynała się i kończyła w Kostaryce”. Osobie, która nie zmierza do miejsca, w którym pełni urząd dyplomatyczny i nie wraca do domu z miejsca, w którym pełni taki urząd - państwo trzecie nie musi przyznawać przywilejów i immunitetów. ... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz