Idea postępu społecznego

Nasza ocena:

3
Pobrań: 49
Wyświetleń: 973
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Idea postępu społecznego - strona 1 Idea postępu społecznego - strona 2 Idea postępu społecznego - strona 3

Fragment notatki:

Idea postępu społecznego Idea postępu jest jedną z najstarszych, najtrwalszych, najbardziej uniwersalnych idei, jakie stworzyła ludzkość. Ma z górą 2500 lat ‐ w wersji wyraźnie sformułowanej, wyartykułowanej, narodziła się, podobnie jak tyle innych treści naszej kultury, w starożytnej Grecji i Rzymie, ale należy sądzić, że istniała i wcześniej w spontanicznym myśleniu potocznym. Jej pierwsze sformułowanie przypisuje się Ksenofanesowi, a za ojca samego terminu uważa się Lukrecjusza. A potem historia idei postępu to już prawie to samo co cała historia myśli społecznej. W Grecji więc znajdujemy rozważania o postępie u Ajschylosa, Protagorasa, Sokratesa, Platona; w Rzymie u Seneki; w średniowiecznym chrześcijaństwie przede wszystkim u św. Augustyna i Bernarda z Chartres; w myśli renesansowej u Machiavellego, Morusa, Bacona, Erazma z Rotterdamu; w Oświeceniu u Bodina, Vico, Leibniza. Prawdziwy triumf tej idei przynosi jednak dopiero wiek XIX, zwany niekiedy „wiekiem postępuʺ. Tutaj wizja postępu przenika nie tylko wszystkie niemal teorie społeczne ‐ ewolucjonizm Saint‐Simona, Comteʹa, Spencera, Morgana, Durkheima; dialektyczną teorię dziejów Hegla i Marksa ‐ ale staje się udziałem myślenia potocznego, dominuje w świadomości zwykłych ludzi. To wiek optymizmu: wiary w rozum, naukę, technikę, produkcję, wzrost ekonomiczny, ekspansję terytorialną, rozmach cywilizacyjny. Rozwój zdaje się nie mieć żadnych barier, potencjał człowieka zdaje się nieograniczony, przyszłość jest bezkresna, wspaniała i otwarta. Przerwijmy na chwilę rozważania historyczne w tym momencie największego triumfu idei postępu, by zastanowić się, skąd bierze się jej zdumiewająca trwałość i powszechność. Myślę, że wynika to z pewnych fundamentalnych właściwości ludzkiej sytuacji w świecie: po pierwsze, z owego odwiecznego i nieprzezwyciężalnego rozziewu między tym, co jest, a tym, czego by się pragnęło ‐ realiami i marzeniami, rzeczywistością i aspiracjami, bytem i powinnością; a po drugie, z owej odwiecznej i powszechnej nadziei na lepszą przyszłość, na zmniejszenie tej przepaści, zbliżenie się do światów upragnionych. Sądzę, że idea postępu ma, mówiąc językiem filozoficznym, mocne korzenie ontologiczne, wyraża podstawowy i nieuchronny dylemat ludzkiej egzystencji. I otóż mimo tej bogatej i wspaniałej tradycji, mimo owych egzystencjalnych korzeni, koniec XX wieku przynosi załamanie się idei postępu, zarówno w powszechnej świadomości, jak i w teoriach społecznych. „Jest całkiem prawdopodobne ‐ pisze wybitny amerykański historyk myśli społecznej Robert Nisbet ‐ że w tych ostatnich dekadach XX wieku dogmat postępu znalazł się u wrót śmierciʺ. Nawiasem mówiąc, nie jest to jedyny dogmat, który pod koniec stulecia załamuje się. Pisze się o końcu ideologii, o upadku religii, o „końcu historiiʺ. Jedni powiadają, że umarł Bóg, inni ‐ że umarł Marks.

(…)

… socjalizmu wyradza się w zbrodniczy system stalinowski; koncepcja państwa narodowego rodzi szowinizm, nacjonalizm, dwie wojny totalne i niezliczoną ilość wojen lokalnych; pod hasła humanistycznych religii podszywa się dogmatyzm, nietolerancja, rozkwitają fundamentalizmy, prowadzi się krwawe wojny wyznaniowe; pod sztandarami postępowych ideologii rodzi się terroryzm; nauka ustępuje nieraz irracjonalizmowi, mistycyzmowi, obskurantyzmowi czy ignorancji; cywilizacja powoduje epidemie nowych chorób; technika i przemysł sprowadzają katastrofę ekologiczną, groźne zmiany klimatyczne i potencjalne zagrożenie nuklearne ‐ całkiem realne szansę ostatecznego unicestwienia ludzkości. Rozum zastępuje przemoc, nadzieję ‐ rezygnacja. Nic dziwnego, że coraz trudniej wierzyć w postęp, a samą kategorię postępu coraz częściej zastępuje słowo „kryzysʺ. Niezwykła jest kariera tego słowa. Daleko już dziś odeszło od swojego znaczenia pierwotnego, gdy oznaczało stan przejściowy, o kluczowym, decydującym znaczeniu dla dalszego rozwoju, jakieś szczególne zagęszczenie i wyostrzenie alternatyw przyszłości. Gdy w tym sensie używa się pojęcia kryzysu na przykład w medycynie, to chodzi o gwałtowne zaostrzenie stanu pacjenta, przesilenie…
... zobacz całą notatkę



Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz