William James - „Pragmatyczne pojęcie prawdy” - omówienie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 154
Wyświetleń: 931
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
William James - „Pragmatyczne pojęcie prawdy”  - omówienie - strona 1 William James - „Pragmatyczne pojęcie prawdy”  - omówienie - strona 2

Fragment notatki:

William James - „Pragmatyczne pojęcie prawdy”
Zgodnie z klasyczną, korespondencyjną definicją prawdy, prawda jest własnością niektórych idei i oznacza ich zgodność z rzeczywistością. Pojęcia „zgodności” i „rzeczywistości” domagają się jednak zdefiniowania. Zgodność prowadzi nas do uznania idei za kopie rzeczywistości, ale James (na przykładzie zegara) udowadnia, że takie wyjaśnienie nie jest wystarczające. Rzeczywistość, z kolei, odsyła nas do przedmiotów i stosunków zdroworozsądkowych.
Punktem wyjścia dla pragmatycznej teorii prawdy jest pytanie, jaka różnica między prawdą a fałszem odczuwalna jest w życiu. Stąd wyprowadza James definicję idei prawdziwych. Ideami prawdziwymi są te, które możemy przyswoić, wzmocnić, spotęgować i sprawdzić. Te, których nie możemy w ten sposób wykorzystać, są fałszywe. Już z tego względu nieuzasadnione jest mówienie o prawdzie istniejącej niezależnie od konkretnego człowieka lub zespołu ludzi. Prawdziwość nie jest stałą własnością idei, ale się im przytrafia - jest procesem samosprawdzania idei. Siła idei jest zaś sprawą jej wzmacniania.
Sprawdzanie i wzmacnianie prowadzą nas do czynności zgodnego przewodnictwa - stopniowego, harmonijnego i zadowalającego połączenia idei z innymi częściami doświadczenia. James wprowadza pojęcie sprawdzania bezpośredniego (jego gwarantem jest świadectwo naoczne) i pośredniego. Odnośnie tego drugiego odwołuje się do maksymy, że „prawda żyje przeważnie na kredyt” (odwoływanie się do autorytetu), a także wskazuje na fakt, że wszystkie rzeczy istnieją nie tylko jednostkowo, ale także w rodzajach (można więc z jednych wnioskować o drugich na podstawie ich tożsamości rodzajowej). Prawda staje się nazwą zbiorową dla procesów sprawdzania, podczas gdy racjonalista w sprawdzaniu widzi tylko znamię prawdy (analogia do utworu Lessinga: prawda nie poprzedza bycia prawdziwym, ale jest jego konsekwencją). Dające się wyprowadzić racjonalistyczne koncepcje prawdy są trywialne do czasu, aż nie zaczniemy interpretować ich w świetle pragmatyzmu.
W ujęciu pragmatycznym prawda ma wymiar praktyczny. Nie jest celem samym w sobie, ale środkiem do innych celów. Można więc powiedzieć, że wygodne jest posiadanie prawd, gdyż każda może się kiedyś przydać („prawdy nadetatowe”, których prawdziwość jest równa ich użyteczności).
Wśród stosunków pomiędzy ideami czysto umysłowymi wyróżnia James prawdy bezwzględne, czyli definicje (zasady). Umysł jest zatem ściśnięty pomiędzy przymusem porządku zmysłowego a przymusem porządku ideowego.
James dochodzi wreszcie do momentu zróżnicowania pomiędzy „intelektualizmem” a pragmatyzmem. „Zgadzać się z rzeczywistością” znaczy tyle, co być kierowanym do niej lub do jej otoczenia, albo być umieszczonym w takim czynnym z nią zetknięciu, która pozwala kierować nią lub czymś, co jest z nią związane, lepiej niż wówczas, gdy się z nią nie zgadzamy. Pragmatysta podkreśla praktyczny sens owego „zgadzać się”.


(…)

… materii.
Lp.
Ujęcie korespondencyjne
Ujęcie pragmatyczne
1.
Prawda jest jedna.
Prawd jest wiele.
2.
Prawda jest niezależna od podmiotu.
Prawda jest ściśle i nierozerwalnie związana z podmiotem.
3.
Każde zdanie oznajmujące jest albo prawdziwe, albo fałszywe absolutnie.
Zdanie przyjmuje wartość logiczną w zależności od okoliczności i kontekstu.
4.
Stwierdza się, że pomiędzy faktami a myślami zachodzi…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz