Terencjusz i Sofokles

Nasza ocena:

3
Pobrań: 112
Wyświetleń: 1981
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Terencjusz i Sofokles - strona 1

Fragment notatki:

Fedria wychodzi z domu z Parmenonem (sługa ojca Fedrii) waha się czy iść do hetery. Parnemon radzi pozbyć się miłości do niej. Taida wychodzi z domu
scena II: Taida zastanawia się, czy dobrze zrobiła nie wpuściwszy Fedrii do domu; spostrzega go. Fedrio ma wyrzuty wobec zaszłej sytuacji, Taida tłumaczy: zmarła jej matka, a przybrana siostra została sprzedana w niewolę; przyjaciel Taidy (żołnierz Trazon) kupił dziewczynę jako podarek, ale aby jej ją ofiarować, zażądał pierwszeństwa u Taidy. Fedria nie wierzy, ale daje jej dwa dni. Taida w samotności wyznaje, że kocha Fedrię.
Akt II:
scena 1: Fedria wybiera się na wieś na dwa dni, a Parmenonowi nakazuje pilnować pannę. Nadchodzi Gnaton (pochlebca-pasożyt) prowadząc ową piękną pannę.
scena 2: monolog Gnatona; spotkał chłopa ze swojej klasy, którego zganił za nieporadność życiową; jako pochlebca żyje bardzo dobrze. Chłop poprosił Gantona o pomoc, a ten zrobił z niego swojego ucznia chcąc założyć szkołę pochlebców- gnatoników. Natyka się na Parmenona, witają się. Gnaton daje Taidzie dziewczynę w darze i odchodzi. Nadchodzi Cherea (brat Fedrii)
scena 3: Cherea szuka dziewczyny, którą zobaczył w porcie. Parmenon obiecał mu kiedyś pomoc, której Cherea teraz potrzebuje. Parmenon wypytuje o szczegóły dotyczące obiektu zainteresowań Cherei. Ten zgubił m/w szesnastoletnią dziewczynę gdy wpadł na Archidemida, znajomego ojca. Parmenon oreintuje się, że chodzi o dziewczynę podarowaną Taidzie. Fedria kazał podarować Taidzie eunucha, którego Parmenon ma zaprowadzić. Jednak wpada na pomysł, aby to Cherea przebrał się w szaty eunucha i poszedł do Taidy.
Akt III:
scena I: Trazon z Gnatonem udają się do Taidy; żołnierz opowiada o zapatrzonym w niego królu. Gnaton słucha opowieści z udawanym zaciekawieniem, a pod nosem wygaduje na pana, całej sytuacji przygląda się Parmenon. Gnaton radzi przy każdym słowie Taidy o Fedrii mówić o Pamfili
scena II: Taida wita przybyłych, Gnaton zaprasza ją na ucztę. Pojawia się Parmenon i pyta, czy Taida się gdzieś wybiera. Postanawia wręczyć jej dar, jest to Murzynka i „eunuch” - Dorus; wychwala także zalety Fedrii przy chełpliwym Trazonie. Gnaton pędzi przygotować uczt, Taida wydaje polecenia służebnej Pytiadzie odnośnie mającego przybyć Chremesa (brata wspomnianej Pamfili). Razem ze służebną, Doriadą, udają się do miasta.
scena III: nadchodzący Chremes obawia się, że Taida szykuje na niego jakiś podstęp - wypytywała o jego zaginioną, obecnie szesnastoletnią siostrę. Pytiada odsyła go do miasta, gdzie bawi Taida.


(…)

…, która runiesz na ofiary, W gładkich dziew licach gdy rozniecisz czary Kroczysz po morzu i wśród chat pasterzy, Ni bóg nie ujdzie przed twoim nawałem, Ani śmiertelny. Kim władasz, wre szałem. Za twym podmuchem - do winy Zboczy i prawy wraz człowiek; Spory ty szerzysz wśród jednej rodziny. Urok wystrzela zwycięsko spod powiek Dziewicy, sięgnie i praw majestatu Moc Afrodyty, co przewodzi światu. PRZODOWNIK CHÓRU…
… płynie, Trzeba mi winnej znieść w ciszy cierpienia Jeśli ci błądzą, niech sięgnie ich w winie Kaźń równa z bogów ramienia! PRZODOWNIK CHÓRU Te same burze i te same jeszcze Duszą tej dziewki wciąż miotają dreszcze. KREON Pachołki, którym wieść ją nakazałem, Swoją powolność ciężko mi... odpłaczą. ANTYGONA Biada! Ta mowa grożąca Bliskiego wróżbą mi końca. PRZODOWNIK CHÓRU A ja odwagi nie śmiałbym dodawać…
… z Erechtydów rodu, Ojcem Boreasz; pośród skał i głogów, I burz pędziła dni swoje - od młodu, Na chyżych koniach - prawe dziecię bogów. Jednak choć w dali, i tu jej dosięga Odwiecznej Moiry potęga. Wchodzi TYREZJASZ ślepy, wiedziony przez chłopca O Teb starszyzno, wspólnym my tu krokiem I wspólnym wzrokiem zdążamy, bo ciemnym Za oko staje przewodnika ręka. KREON Cóż tam nowego, Tyrezjaszu stary? TYREZJASZ…
…; bo wszystkich jest ludzi Błądzić udziałem i z prostej zejść drogi; Lecz mąż, co zbłądził, nie jest pozbawiony Czci i rozwagi, jeżeli wśród nieszczęść Szuka lekarstwa i nie trwa w uporze. Upór jest zawsze nierozumu znakiem; Ustąp ty śmierci i nie drażń zmarłego: Cóż bo za chwała nad trupem siç znęcać? Życzliwość moja tą radą ci służy; Dobrze jej słuchać, gdy korzyści wróży. KREON Starcze, wy wszyscy jak łucznik do celu…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz