Mikołaj Rej, Wybór pism - Źwierzyniec, rozdział III

Nasza ocena:

5
Pobrań: 35
Wyświetleń: 385
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Mikołaj Rej, Wybór pism - Źwierzyniec, rozdział III - strona 1 Mikołaj Rej, Wybór pism - Źwierzyniec, rozdział III - strona 2

Fragment notatki:

Mikołaj Rej, Wybór pism, oprac. A. Kochan, Wrocław 2006 (BN I 308) - Źwierzyniec - rozdział III
I. O osobach sprawujących funkcje świeckie.
Król lub inny przełożony - ma trudno, bo jest na świeczniku, więc nie dość, że go obgadują za plecami, to przed nim samym kłamią, pochlebiają i przymilają się. Rej jednak wyraża przekonanie, że ktoś taki na pewno jest na to odporny, bo będąc uczciwym, jest „przeźroczysty” jako kryształ i zamknie gęby takim przymilaczom, a Rejowi razem z nimi.
Kasztelan - jakby ktoś nie wiedział, to w średnim średniowieczu to była osoba sprawująca władzę nad zamkiem lub grodem i przylegającymi do niego ziemiami; od XIV wieku tytularny urzędnik ziemski zasiadający w radzie królewskiej, później w senacie. Tutaj ktoś - w domyśle chyba kasztelan - nawołuje do zwołania wiecu (sąd, któremu przewodził kasztelan), bo nie ma sprawiedliwości, a to prawo odwieczne i bez niego będzie jeszcze gorzej; kończy się oczywiście tak, że panowie ucztują i piją, a prokuratorowie jadą do sejmu - dlatego prawo do zwołania wiecu jest już połowicznie stracone.
Starosta - to był urzędnik królewski, sprawujący na danym terenie, zwykle jednego powiatu, władze administracyjną (czyli przede wszystkim skarbową), policyjną i sądowniczą. Tu Rej pisze, że taki człowiek musi „z Bogiem na dwoje mędrować” - chcąc być sprawiedliwym, musi przestrzegać prawa świeckiego i kościelnego, a to trudno zrobić.
Komisarze - sędziowie rozgraniczający majątki. Generalnie chodzi o to, że tak, jak oni sobie rozdzielą, tak ktoś straci, a ktoś zyska - ktosiami są tutaj pan i starosta, czyli szlachcic i Korona.
Komisyje, ziemianin mówi - że trzeba się dobrze przygotować na przybycie komisarzy, co by pomyślnie dla niego wyznaczyli granice.
Poborca - skarży się, że szlachta nie chce płacić podatków, kłamie i oszukuje; Rej stwierdza, że on sam na tym wszystkim nieźle zarabia.
Sędzia - sędzia nawołuje na rozprawę, powołuje świadków; Rej komentuje, że i tak ważniejsze i mądrzejsze jest to, co powie kołnierz z kuny albo rysia (magnaci) niż to, co powie ten z lisa lub wilka (szlachta), mimo że kuna przed wilkiem albo lisem ucieka.
Hetman - musi umieć i ukarać swoich podwładnych, i dogadać się z ludźmi, ale przede wszystkim musi być sławny, bo to najważniejsze dla wojskowych.
Rotmistrze - dostają wiele skarg, więc muszą ukarać tych, co kradną po wsiach, tylko najpierw jeszcze sami sobie zabiorą dwie gęsi.
Żołnierze - są biedni i mają ciężkie życie, a w dodatku drożej ceni się wola niż chłopa z koniem, dlatego lepiej by było im płacić dziesięcinę, niż duchowieństwu.
Drabi - czyli piechurzy, idą na wojnę podskakując, a wracają kulejąc i z pustą sakiewką. Morał taki, że jak ktoś kradnie pieniądze na wyżywienie wojska, to sam potem będzie okradziony.


(…)

…, że są zamknięte w zakonie niby owce w zagrodzie bez pasterza, nie wypuszczane na pastwisko? Nie lepiej by im było w małżeństwie, jak Pan Bóg przykazał?
Sakra, co do Rzyma noszą - sakra to opłata, jako duchowny katolicki dawał za objęcie urzędu, łacinskie sacra - świętość. Sacratissima (najświętszą rzeczą) byłoby, gdyby została w kraju, na jego obronę; wszak obowiązkiem papieża jest chronić ludność chrześcijańską przed poganami, którzy zagrażają Polsce. On jednak tego nie robi, tylko wydaje pieniądze na zbytki.
Odpusty - Rzym chce sprzedawać odpusty, nie mając listów uwierzytelniających z nieba, więc może je sobie schować.
Msza - księża kręcą się jak marionetki, bezsensownie i teatralnie; generalnie wszystko to jest śmieszne i niepotrzebne.
Relikwie - głupcami są ci, którzy przez szkło całują kości zmarłych…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz