Epos w literaturze staropolskiej

Nasza ocena:

3
Pobrań: 63
Wyświetleń: 1253
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Epos w literaturze staropolskiej - strona 1 Epos w literaturze staropolskiej - strona 2

Fragment notatki:

Epos w literaturze staropolskiej Nazwy „epos”, „epopeja” oraz „poema” pojawiły się w staropolskim słownictwie literackim w XVI wieku. Teorię eposu stworzyli autorzy starożytni: w Grecji- Arystoteles, w Rzymie- Horacy. Arystoteles ustawił epopeję w hierarchii gatunków na drugim miejscu po tragedii. Fabuła eposu winna przestawiać jakąś jedną, wielką akcję głównego bohatera; powinna być przy tym prawdopodobna. Stosownym metrum jest „wiersz bohaterski”. Po nielicznych próbach epickich w okresie średniowiecza w Polsce renesansowej podjęto próby adaptacji wzoru epopei wergiliańskiej. Odnosi się jednak wrażenie, iż rodzimi poeci nie rozumieli i nie byli w stanie naśladować w pełni struktury gatunku w postaci przekazanej przez Eneidę. Ich uwaga koncentrowała się wyłącznie na epizodach; pociągała ich przy tym retoryka pierwowzoru oraz elementy sprzyjające rozwojowi tendencji panegirycznych. Wiek XVI nie przyniósł nam eposu, ale próby epickie nie poszły na marne. Wykształcił się 13- zgłoskowiec, uważany odtąd za polskie metrum epickie. Wydoskonaliła się sztuka opowiadania, unowocześnił się opis ludzi i zdarzeń, pogłębiły się umiejętności rysunku psychologicznego postaci. Wiek XVII przyniósł wreszcie polską epopeję Gofred abo Jeruzalem wyzwolona , która otwiera dzieje eposu heroicznego w naszej literaturze. Wybór pierwowzoru Tassa był nieprzypadkowy. Przynosił portret wodza- bohatera, obrońcy wiary, upowszechnił wzorzec obywatelsko- rycerski bliski polskim wyobrażeniom. Piotr Kochanowski wyeksponował od razu w tytule wspomniane tendencje, wysuwając na pierwsze miejsce imię wodza. Konsekwencje artystyczne tego zabiegu objawiły się i w przekształceniach innych konwencji epickich. Widzimy to w fabule, narracji, przeobrażeniach planu wydarzeń, Preferowanie wątku heroicznego skupionego wokół bohatera eposu sprawiło, iż fabuła Gofreda na kształt werystyczny. Idąc za sugestiami włoskiego pierwowzoru Kochanowski konsekwentnie zastąpił pojęcia mitologiczne sformułowaniami bliższymi wyobrażeniom chrześcijańskim, co sprawiło, iż cudowność Gofreda określona jest wyraźnie przez doktrynę religijną. Retoryczne konsekwencje epickie widoczne w Gofredzie w pół wieku później obejmą i generalną koncepcję eposu. Widzimy to w anonimowym Obleżeniu Jasnej Góry (1673) i Wojnie chocimskiej (1670) Wacława Potockiego, twórczych kontynuacjach eposu heroicznego, pozostających pod niewątpliwym urokiem Gofreda . Eposy te preferują słowo „dzianie się”, zdarzenia fabularne zepchnięto tu na plan dalszy. W fabule przejawia się wielką dbałość o wierność faktom. Ta dbałość nie jest wynikiem pedanterii, lecz świadomym podporządkowaniem konstrukcji retoryce. W kompozycji generalnej widzimy to w kontrastowości wątków bohaterskich i niebohaterskich: w Obleżeniu

(…)

… chocimskiej obserwujemy podobne tendencje, ale narracja jest tu bardziej dramatyczna, pełna spięć. Wojna robi wrażenie bardziej dynamicznego, ruchliwego. Pełność świata przedstawionego jest bardziej przekonująca, niż ta w Obleżeniu. Autor Obleżenia jest bardziej koturnowy. W Obleżeniu pojawiają się też elementy magiczno- baśniowe. Potocki zrezygnował zupełnie z tradycyjnej cudowności. Owszem, obserwujemy w poemacie czynności religijne, ale są to normalne zachowania wojsk chrześcijańskich, które wzorują się na pobożności wodza. Nie mogą więc zostać uznane za zjawiska nadziemskie. W Obleżeniu przeważa opis reakcji gestowo- mimicznych; nawet wtedy, gdy autor opisuje pojedynek, bardziej interesują go ruchy i mimika postaci, niż czynność, jaką musi ona wykonać. Pojawia się wtedy dość często peryfraza. Potocki…
… postaci (wrogowie i obrońcy, białe i czarne charaktery). Narrator Obleżenia, podobnie jak w Gofredzie, zapowiada temat, wygłasza inwokacje i, co dla jego retorycznej kreacji istotniejsze, prosi o życzliwość. W zdarzenia nie ingeruje, ale czuwa nad budowaniem własnego autorytetu, po to, by słuchacz wierzył w prawdziwość opowieści. W Wojnie chocimskiej trzeba by mówić o dwu narratorach. Pierwszy, podobny…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz