Bolesław Leśmian Poezja Wybrane

Nasza ocena:

3
Pobrań: 147
Wyświetleń: 763
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Bolesław Leśmian Poezja Wybrane - strona 1 Bolesław Leśmian Poezja Wybrane - strona 2 Bolesław Leśmian Poezja Wybrane - strona 3

Fragment notatki:


Wstęp Urodzony w Warszawie w 1877 (według metryki), 1878 (z listu poety; w kompendia przedwojenne) lub 1879 (z nagrobka z Powązek sporządzonego przez Jana Brzechwę) roku.
Właściwe nazwisko: Lesman. rodzice: inteligencja pochodzenia żydowskiego, matka obumarła go we wczesnym dzieciństwie, ojciec ożenił się powtórnie
rodzeństwo: nie wiem, ile miał w sumie, ale w każdym razie dwoje mu było zmarło: Kazimiesz i Aleksandra. edukacja: gimnazjum klasyczne w Kijowie, wydział prawa na Uniwersytecie Św. Włodzimierza. jako student zatrzymany przez carską policję za wystąpienia patriotyczno-artystyczne
ukraińska młodość wpisuje poetę (mimo jego programowej pozahistoryczności i pozageograficzności) w nurt poezji ukraińskiej za Antonim Malczewskim, Sewerynem Goszczyńskim, Bohdanem Zalewskim, Juliuszem Słowackim i Jarosławem Iwaszkiewiczem.
debiut: 1895 w „Wędrowcu”, pseudonim: pierwszy wiersz podpisuje jeszcze Lesman, ale już w 1897 podpisuje się Leśmian (skąd zmiana? różne legendy: może podpowiedział mu taki pseudonim filozof Franciszek Fiszer, a może poeta Antoni Lange).
podróże: Warszawa, Niemcy (Monachium), Francja (Paryż)
żona: Zofia Chylińska, malarka
dzieci: dwie córki - Maria Ludwika i Wadna.
kumpel: Zenon Przemyski Miriam
właściwy początek sławy: w „Chimerze” Miriama
tomiki: 1912 - „Sad rozstajny”
1920 - „Łąka”
1936 - „Napój cienisty”
1938 - pośmiertna „Dziejba leśna”
i nietomiki: 1913 - „Klechdy sezamowe”
1913? - „Przygody Sinbada Żeglarza”
1913 - przekład „Opowieści nadzwyczajne” E.A. Poe
1956 - „Klechdy polskie”
teatr: reżyser i współzałożyciel eksperymentalnego Teatru Artystycznego w Warszawie.
w czasie wojny mieszka w Łodzi, potem przeżywa „okres prowincjonalnego wygnania” (nie rozumiem problemu, ale nie jestem poetą i to pewnie dlatego) - do Zamościa i Hrubieszowa. Siedzi tam biedaczek i nie bardzo go ktokolwiek lubi. Wszyscy w tym czasie kochają albo Skamandrytów, albo Awangardę, a on nie bardzo jest doceniany (tylko Tuwim go rozumie; choć dobrze piszą o nim też Irzykowski i Ostap Ortwin). Wreszcie na początku lat trzydziestych zaczyna go doceniać Wierzyński i drugować w warszawskiej „Kulturze”. Zaczyna być wreszcie doceniany, aż „Napój cienisty” ostatecznie ugruntowuje jego pozycję Poety. Niestety w tym samym czasie jego pomocnik w kancelarii defrauduje mu taką kasę, że Leśmian jest w totalniej panice. Z tego, co rozumiem Wierzyński mu jakoś z tym potem pomógł, ale nie do końca wiadomo jak. W każdym razie udaje mu się uniknąć procesu. W 1935 przenosi się do Warszawy. Do końca życia męczy się z długami i prawicą, co się czepia jego pochodzenia.

(…)

… Trznadla) to też pewna obserwacja zbliżająca Leśmiana do (późniejszego oczywiście) Ericha Fromma - tzn. że wolni są tylko ci ludzie, którzy nie są przeciętni. Człowiek inny to taki, który nie przyjmuje zasad danych mu przez otoczenie, ale sam tworzy nowe, bo poznaje życie bezpośrednio dzięki intuicji (Berson, te sprawy). Antynomia: społeczne „muzeum wartości” a człowiek wartości tworzący - tu Leśmian…
… nie zmieścić. W ogóle to ma jakieś obawy, bo „kosą pachnie twa miłość”. IV. on ją uparcie zaprasza. V. Podmiot zbiorowy zapytuje, co się u licha działo bracie w twojej chacie, bo było jakoś podejrzanie zielono. Działy się w ogóle dziwne rzeczy, podmiot zbiorowy nagle się zorientował, że nie wiadomo kiedy padł na kolana i zupełnie nie pojmuje co się stało, niechże mu On wytłumaczy, choć pod. zbior…
…... Jak to? Więc musim umrzeć tak samo jak inni? Jak ci — choćby z przeciwka?... Pomódlmy się za nich...
(coś jak Mickiewicz nie? też jakiś taki miał erotyk, co ona jeszcze śpi, a on się gapi, nie? ale nie pamiętam tytułu)
„Romans”
Romans śpiewam, bo śpiewam! Bo jestem śpiewakiem! Ona była żebraczką, a on był żebrakiem. Pokochali się nagle na rogu ulicy I nie było uboższej w mieście tajemnicy... Nastała noc majowa…
… Ale trudno to raczej streścić. Generalnie chyba byłby to wiersz ezgystencjalny ( ) o sposobie istnienia, bo generalnie wszystko istnieje „niewiele, że mniej niż niebiesko”, ale myśli o sobie nie wiadomo co i bardzo się „dumnie napurpurza”. Hm, no dobra to nie była najdogłębniejsza analiza swiata. „Sen”(to już drugi sen, ale tamten to był bardziej erotyk)
Sen jest generalnie o znikaniu. Znika…
… on kobietę swą, żeby zachowała mu miejsce za stołem i nauczyła dzieci jego imienia, bo go tam nie ma. „Duch mój, chabrem porosły i wrzosem,/ Burz zapragnął, co chłodem go zwarzą!/ Nie znam głosu, co będzie mym głosem,/ Nie znam twarzy, co będzie mą twarzą -/ Lecz ty jedyna mnie poznasz niezłomnie,/ Gdy twe imię śpiewając w dolinie,/ Z raną w piersi, zmieniony ogromnie/ przyjdę jutro itd.”. Sytuacja liryczna…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz