Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, Mowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem

Nasza ocena:

5
Pobrań: 42
Wyświetleń: 833
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, Mowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem - strona 1 Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, Mowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem - strona 2 Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, Mowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem - strona 3

Fragment notatki:

Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, oprac. J. Krzyżanowski, Warszawa 1954 -Mowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem
W apokryficznej literaturze biblijnej Marchołt występował jako Marculphus- przeciwnik wiodący spór z mądrym królem Salomonem. Z czasem poważny dialog przekształcił się w traktat humorystyczno- parodystyczny. Tutaj Marculphus to uosobienie szpetoty, rozwiązuje zagadki, które podsuwa mu Salomon, kpi z króla i wyprowadza go w pole. Spór z Salomonem jest demonstracją przekory. Salomon reprezentuje tradycyjnie mądrość biblijną i posługuje się gotową formułą postepowania, Marchołt odpowiada mu aforyzmami, najczęściej zaczerpniętymi z przysłów potocznych. Marchołt odnosi raz po raz zwycięstwo nad Salomonem. Istotą utworu jest utrzymanie stanu równowagi między wzniosłością a wulgarnością, powagą i kpiną, mądrością sakralną i mądrością profana. Marchołt jest jak gdyby sobowtórem komicznym Salomona. Utwór rozpoczyna się dedykacją do Anny Wojnickiej, w dedykacji ujawnia się autor tekstu - impressor Jeronim Wietor
-pochwała Anny Wojnickiej i jej szlachetnego męża (króla). Autor wspomina, że gdy jechał do Polski, będąc blisko Krakowa ugrzązł po drodze wraz ze swoimi rzeczami w błocie, a król przejeżdżając tamtędy pomógł mu.
-autor mówi, że napisze o gadaniu Marchołta z Salomonem. Zostało one przełożone z łaciny na Polski przez Jana z Koszyczek
-prośba do Anny Wojnickiej o przyjęcie z wesołością i wdzięcznością Marchołta oraz o pamiętanie o swoich wiernych sługach - impressorze cudzoziemcu Jeronimie z Wiądnia oraz Janie bakalarzu z Koszyczek
FRAGMENT I
-utwór rozpoczyna się w momencie kiedy Salomon przejmuje tron po swoim ojcu Dawidzie. Ujrzał on przychodzącego o wschodzie słońca człowieka o imieniu Marchołt - krótki opis jego wyglądu - „na obliczu żadnego i grubego, ale barzo wymownego”. Wraz z Marchołtem przychodziła jego żona, „która była barzo straśliwa i głupia”.
- Salomon każe przyjść im do siebie. Następuje dokładny opis wyglądu Marchołtów: Marchołt: wzrost niski, głowę miał wielką, czoło szerokie, czerwone i zmarszczone; „uszy kosmate a zwieszone do pół lica” ; „oczy miąsze a płynące”; „wargę spodnią mało niejako u wałacha”; „brodę smrodliwą a kosmatą jakoby u kozła”; „ręce jakoby klocki, palce krótkie a wiąsze” ; nogi okrągłe, nos garbaty, wargi wielkie, oblicze jakoby u osła, włosy jak u kozła, skóra kosmata, ubrany w krótką suknię sięgającą do lędźwi, nogawice w fałdy. Żona Marchołta: malutka, „z wielkimi cyckami”, oczy pochmurne, wzrok wężowy, ciało czarne i zmarszczone, palce krótkie z żelaznymi pierścieniami, nogi krótkie i „kosmate jakoby i u niedźwiedzia”, suknię miała „kosmatą i rozerwaną”.


(…)

… twoich chyba na gołą ziemię”. MARCHOŁT SPLUNĄŁ NA OBLICZE ŁYSEGO
Marchołta napadł kaszel i plunął na czoło człowieka łysego. Łysy złożył skargę do króla na Marchołta. Król zganił go za to, ale Marchołt wykpił całą sytuację. ROZSĄDEK SALOMONÓW O DWU NIEWIASTACH SWOWOLNYCH
Do króla przybyły niewiasty z dzieckiem spierając się do której dziecko należy (jedna śpiąc udławiła swojego syna…
…: Salomon mówi, że Bóg dał mu wielką mądrość, bo nie ma człowieka równego jemu na tej ziemi, na co Marchołt odpowiada : „ten który złe sąsiady miewa, o swej chwale przed wszytkimi śpiewa”. Dialog schodzi na temat niewiast, których zachowanie Marchołt przyrównuje do kota i mleka; Salomon wychwala kobiety, tworzy mądre przemyślenia, zaś Marchołt neguje je w zabawny sposób. Król i Marchołt wypowiadają kolejne…
… jaką ma garnek mleka i poleca Marchołtowi, aby sam go przyniósł. FRAGMENT II
Marchołt przynosi królowi Salomonowi garnek mleka przykryty plackiem upieczonym przez swoją matkę, Floscemię. Marchołt po drodze zjada placek, a garnek przykrywa uschniętym krowim łajnem . Marchołt tłumaczy się przed królem, że był głodny i dlatego zjadł placek, król mu wybacza, ale ostrzega, że jeśli Marchołt…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz