Ochrona konkurencji - wykład 6

Nasza ocena:

3
Pobrań: 133
Wyświetleń: 1190
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Ochrona konkurencji - wykład 6 - strona 1 Ochrona konkurencji - wykład 6 - strona 2 Ochrona konkurencji - wykład 6 - strona 3

Fragment notatki:

WYKŁAD 6
Nadużywanie pozycji dominującej
W świetle art. 9 uokik oraz art. 102 TFUE zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej przez jednego lub więcej przedsiębiorców na rynku właściwym. Z tej normy wynika, po pierwsze, że samo posiadanie pozycji dominującej przez przedsiębiorcę nie jest zabronione, prawo antymonopolowe nie zakazuje przedsiębiorcom posiadania pozycji dominującej czy też uzyskania pozycji dominującej o ile odbywa się to środkami legalnymi. Brak definicji nadużywania pozycji dominującej. Art. 9 uokik podobnie jak art. 102 TFUE wymienia najbardziej charakterystyczne przypadki nadużywania pozycji dominującej. Praktyki nadużycia pozycji dominującej generalnie można podzielić na dwie kategorie: Praktyki antykonkurencyjne, czyli take które będą godzić w mechanizm konkurencji.
Praktyki eksploatacyjne, które generalnie można określić jako praktyki wykorzystania własnej siły ekonomicznej na szkodę kontrahentów i konsumentów (np. narzucanie nadmiernie wygórowanych cen).
Zasadniczo można powiedzieć, że prawo antymonopowe rządzi się następującą regułą, iż im większy jest przedsiębiorca działający na rynku tym mniej mu wolno (reguła duży może mniej). Sam fakt posiadania dużej siły rynkowej powoduje, że przedsiębiorca musi być bardzo ostrożny jeśli chodzi o podejmowane działania na rynku, ponieważ skutek tych działań może mieć bardzo często antykonkurencyjny bądź eksploatacyjny wymiar. To co w normalnych warunkach mogą czynić bez problemu przedsiębiorcy i mieści się to w granicach swobody kontraktowej, czyli swobodnie określać warunki transakcji, ceny jakie stosują, nawet swobodnie dobierać partnerów handlowych o tyle podmiot dominujący tak dużej swobody nie ma. Im większy udział w rynku tym mniejsza swoboda kontaktowa po stronie podmiotu dominującego.
Przesłankami zakazu jest posiadanie pozycji dominującej. Pozycja dominująca przedsiębiorcy została zdefiniowana w art. 4 pkt. 10 uokik: rozumie się przez to pozycję przedsiębiorcy, która umożliwia mu zapobieganie skutecznej konkurencji na rynku właściwym przez stworzenie mu możliwości działania w znacznym zakresie niezależnie od konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów; domniemywa się, że przedsiębiorca ma pozycję dominującą, jeżeli jego udział w rynku właściwym przekracza 40 %. Mamy więc dwie przesłanki możliwość zapobiegania skutecznej konkurencji na rynku (taka siła rynkowa, która pozwala zmieniać warunki konkurowania) a ta możliwość zmian warunków konkurowania wynika z faktu możliwości niezależnego działania od uczestników rynku. W przypadku pozycji dominującej nie ma tego co w normalnych warunkach określamy mianem presji konkurencyjnej. Jedną z funkcji konkurencji jest funkcja bodźcowa, która powoduje że przedsiębiorca nie może swobodnie określać swojej strategii rynkowej w oderwaniu od potencjalnej reakcji pozostałych uczestników rynku. W przypadku pozycji dominującej tego zagrożenia nie ma. Przedsiębiorca dominujący może swobodnie określać swoją strategię rynkową, ponieważ nie musi się liczyć z negatywną reakcją ze strony konkurentów czy kontrahentów. Pozycja konkurentów jest zbyt słaba, aby zagroziła jego pozycji, a kontrahenci i konsumenci są skazani na zaopatrywanie się u niego, a więc akceptację tych warunków transakcji, które podmiot dominujący im narzuca. Jest to istota dominacji rynkowej. Może ona wynikać z bardzo dużego udziału w rynku (np. monopol - 100% udziału w rynku), ale może się ona pojawić także przy znacznie mniejszym udziale w rynku wystarczy, że dotarcie do innych źródeł zaopatrzenia będzie już w jakich sposób utrudnione nawet jeżeli one wciąż jeszcze istnieją. To już w istotny sposób powoduje, że podmiot dominujący jak mówi ustawa będzie mógł działać w znacznym stopniu niezależnie, a tym samym będzie mógł też wpływać na warunki konkurencji panujące na danym rynku. Istotą pozycji dominującej jest to, że mieści się w niej możliwość dalszej ekspansji pozycji dominującej. Ustawa w art. 4 pkt. 10 zawiera domniemanie w pełni obalalne, iż podmiot zyskuje pozycję dominującą jeżeli jego udział w rynku przekracza 40%. W prawie unijnym domniemanie wynosi 50%. Jest to domniemanie obalalne w obie strony. Nawet pomimo przekroczenia tego progu przedsiębiorca i tak jeszcze nie posiada pozycji dominującej co będzie miało miejsce wówczas kiedy będzie się on stykał na rynku z konkurentem o równie dużym udziale w rynku przy czym warunki panujące na tym rynku będą takie, że między tymi podmiotami panuje walka konkurencyjna (nie dochodzi do jakichkolwiek uzgodnień np. w postaci porozumień ograniczających konkurencję czy jakiegoś innego koordynowania zachowań). Trudno wówczas mówić o działaniu niezależnym od konkurentów czy kontrahentów. Przykładem takich rynków są oligopole silnie konkurujące. Z drugiej strony może się okazać, że nawet nie przekroczenie przez przedsiębiorcę tego 40% progu będzie dawało przedsiębiorcy możliwość niezależnego działania pozwalającego wpływać na warunki konkurencji i przyjmuje się, że ten podmiot posiada pozycję dominującą. W praktyce organów antymonopolowych próg 30% udziału w rynku jest traktowany jako próg od którego można mówić o pozycji dominującej przedsiębiorcy i po stronie tego przedsiębiorcy jest ryzyko ewentualnego zarzutu naruszenia ustawy antymonopolowej bądź Traktatu.


(…)

…. Z punktu widzenia celów prawa energetycznego i regulacji rynku energetycznego można argumentować całkiem skutecznie, że są to ceny maksymalne. Celem taryfy jest jedynie ograniczenie wzrostu cen ponad pewien poziom nadmierny. Zwłaszcza, że występują czy też występowały przez długi czas monopole na lokalnych rynkach dystrybucji energii elektrycznej i nie było swobody wyboru dostawcy. Prezes UOKiK uznał…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz