Implikacje makroekonomicznego deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce

Nasza ocena:

5
Pobrań: 7
Wyświetleń: 756
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Implikacje makroekonomicznego deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce - strona 1 Implikacje makroekonomicznego deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce - strona 2 Implikacje makroekonomicznego deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce - strona 3

Fragment notatki:


Implikacje makroekonomicznego deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce. Mamy więc teoretycznie rzecz biorąc następujące implikacje makroekonomiczne, wynikające z deficytu budżetowego i długu publicznego w Polsce. Pierwsza hipoteza dotyczy występowania deficytu i finansowania długu publicznego przez banki komercyjne traktowanego jako źródło inflacji, a więc mówimy tak, że jeśli będzie deficyt budżetu państwa i będzie on finansowany z długu publicznego to jest to źródło inflacji. Druga hipoteza jest taka, że finansowanie długu publicznego w warunkach transformacji gospodarki polskiej, „wypycha” kredyt dla gospodarki, czyli ogranicza kredytowanie gospodarki przez banki komercyjne. Takie, teoretycznie, hipotezy można postawić omawiając kwestie związaną z zarządzaniem deficytu i długiem publicznym. Czy występowanie deficytu i finansowanie jego przez banki komercyjne jest źródłem inflacji? Odpowiedź jest taka: może, ale nie musi. W jakich warunkach finansowanie deficytu przez banki komercyjne w celu niwelacji tego długu może być źródłem inflacji? Rozważmy taką sytuację: jest budżet, czyli plan przychodów i wydatków państwa, w którym wydatki przewyższają przychody i trzeba tę różnicę z czegoś pokryć. Można pożyczyć z zagranicy, ale tam czyha niebezpieczeństwo inne, mianowicie pułapki zadłużenia, określonych uzależnień itd., i można pożyczyć od banków komercyjnych i od ludności, w dwojakiej formie: 1. poprzez zamianę ich walorów gotówkowych na papiery wartościowe i ściągnięcie ich do budżetu i pokrycie tego deficytu 2. albo przez dodrukowanie pieniędzy przez NBP, czyli przez emisję pieniądza i wprowadzenie tej emisji do obiegu poza bankowego, natomiast równocześnie zwiększenie zasobów papierów wartościowych na rynku. W obu przypadkach zwiększa się zasób papierów wartościowych, ale nie w obu przypadkach zwiększa się baza monetarna wprost. Oczywiście po jakimś czasie, gdy trzeba wykupić, nawet te papiery wartościowe w drodze zamiany to oczywiście trzeba więcej zapłacić, czyli w gruncie rzeczy można powiedzieć, że obie formuły w różnym stopniu zwiększają tą bazę monetarną, a więc ten iloczyn z mnożnikiem kreacji pieniądza, a więc podaż pieniądza, a jeśli zwiększają podaż pieniądza, w tym wypadku w różnym stopniu, ale zawsze, to oczywiście zwiększają popyt, a jak zwiększają popyt to zwiększają ceny. Złapaliście to? Czyli jest inflacja, oczywiście większa w sytuacji, kiedy dodrukowujemy pieniądze, mniejsza w sytuacji, gdy zamieniamy, ale teoretycznie mogłaby wystąpić. I teraz prof. Cz. zaprzeczy temu troszkę!!!, czyli postawi tezę przeciwstawną Otóż, tylko wtedy będzie tak jak zostało powiedziane poprzednio, kiedy za tym ruchem emisji i zamiany nie będzie postępował wzrost wydajności pracy. Bo jeżeli się okaże tak, że właśnie ten deficyt był wywołany finansowaniem wydatków wspierających procesy wzrostu wydajności pracy w przedsiębiorstwie, wspierającym wykorzystanie majątku, budynków, ziemi, zmaterializowanego kapitału, wykorzystujących ludzi nie znajdujących pracy, tworzących nowe miejsca pracy np. w jakiej formie? Może ten deficyt powstaje akurat z tego, że tam są zaplanowane dopłaty do kredytów dla inwestorów, dopłaty do kredytów dla eksporterów, subwencje dla eksportu, dopłaty dla tych, którzy kupują ziemię i tworzą większe gospodarstwa, dopłaty do tanich kredytów budowlanych, które organizują miejsca pracy, na pewno nie dopłaty do konsumpcji, no to wtedy się zastanowimy!!! Czy w takiej sytuacji owe operacje otwartego rynku wyrażają

(…)

… obniżkę kosztów. Dlatego ważne jest na co idą subwencje, na co idą wsparcia kredytowe w polityce gospodarczej, czy idą na przemiany gospodarcze czy idą na wsparcie konsumpcyjne. Jeżeli idą na wsparcie konsumpcyjne to działa ten mechanizm pro inflacyjny i wypychanie kredytów, co się także wiąże z fazami cyklu koniunkturalnego. Jest to problem złożony i bardzo trudny. …
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz