Witold Gombrowicz - Ferdydurke - opracowanie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 224
Wyświetleń: 1561
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Witold Gombrowicz - Ferdydurke - opracowanie - strona 1 Witold Gombrowicz - Ferdydurke - opracowanie - strona 2 Witold Gombrowicz - Ferdydurke - opracowanie - strona 3

Fragment notatki:


„Ferdydurke” — Gombrowicz — opracowanie. „Ferdydurke” była młodzieńczą powieścią pisarza, która stała się przedmiotem ostrych dyskusji, sporów, rozlicznych nieporozumień krytyki. Wpłynęły na to m.in. tytuł utworu, jego kompozycja i zakończenie. Tytuł zaczerpnął Gombrowicz z powieści pt. "Babbit" popularnego amerykańskiego pisarza, laureata nagrody Nobla S. Lewisa; przejął z niej imię i nazwisko — Freddy Durkee i połączył je, przestawiając jedne i rezygnując z innych głosek, by słowo lepiej brzmiało po polsku. Słowo to oznacza dosłownie "nic" — tytułem tym, który tworzy słowo bez znaczenia, odbiega pisarz od konwenansów przyjętych w literaturze, szczególnie w powieści. Kompozycja składa się z trzech części przedzielonych dwoma nowelkami, które z kolei poprzedzone są przedmowami. Nietypowe jest również zwrócone do czytelnika i niepochlebiające mu zakończenie powieści, kpiący dwuwiersz, co także nie podobało się krytykom, nastawionym na pewne stereotypy. Gombrowicz zademonstrował nowy styl w prozie, oparty przede wszystkim na ironicznym naśladowaniu, karykaturowaniu istniejącej literatury, wyśmiewaniu jej schematów, powielanych rozwiązań, sposobów widzenia człowieka i świata. Pisarz wprowadził własne kategorie postrzegania świata, na podstawie kontrastu par, np. dojrzałość-niedojrzałość, wyższość-niższość, młodość-starość. W ostatniej części utworu odnajdujemy znakomitą scenę opisującą próby bratania się Miętusa (sfera "wysoka") z parobkiem (sfera "niska"), co wcale nie okazało się łatwe i doprowadziło Miętusa do następującego wniosku: "Wtenczas wpadł na szalony pomysł, że jeśli zdoła zmusić parobka do dania w gębę, lody prysną. — Daj mi po mordzie — zabłagał, już nie bacząc na nic — po mordzie daj! — i chyląc się nadstawiał twarz jego rękom. Lokajczyk wszakże wzbraniał się: — Ii — mówił — po co mnie bić jaśnie pana? — Miętus błagał i błagał, aż wreszcie krzyknął: — Daj, psiakrew, kiedy ci każę! Co jest, do cholery ciężkiej! — W tej samej chwili świeczki stanęły mu w oczach i druzgot, taran — to parobek walnął go w gębę! — jeszcze raz — krzyknął — psiakrew! Jeszcze raz! " K OMPOZYCJA: — Gombrowicz bawi się kompozycja realistyczna, nabija się z niej. — Pozornie są zachowane cechy powieści realistycznej: — są rozdziały (14) z lukami, w których autor wypowiada swoje poglą dy. — brak czasu linearnego, ponieważ Józio ma 30 lat przez cała powieść — tytuł — nie znaczy nic, co jest sprzeczne z tytułem z powieści realistycznej, ale można uważać, że on oznacza właśnie „nic” — są rozdziały, ale w nie są wtrącone inne historie, np. powiastka filozoficzna, w której autor snuje refleksje, co jest sprzeczne z powieścią realistyczną.

(…)

… się na coś takiego? W tych poglądach można zobaczyć związki z filozofią egzystencjalizmu, która mówiła o samotności człowieka, o zmuszeniu do podejmowania trudnych decyzji. Już niedługo Jean Paul Sartre stwierdzi: "Piekło — to inni". Gra z czytelnikiem Niewyczerpanym źródłem stereotypów i schematów jest dla Gombrowicza sama literatura. Pisarz bawi się nimi, zestawia, cytuje, parodiuje. Lektura "Ferdydurke" może dać…
… dygresyjny — Różni narratorzy — pierwszoosobowy (Józio i autor), trzecioosobowy. Nawiązania literackie — Boska Komedia Dantego (wędrówka Józia), — Gargantua i Pantagruel Rabelaisgo (przejawy groteski, język), — Kandyd Woltera (motyw wędrówki i powiastka filozoficzna jako gatunek), — Pan Tadeusz Mickiewicza (Zosia, dwór szlachecki), — W poszukiwaniu straconego czasu Prousta (początek Ferdydurke — parodią…
… Zdrabniacz, pozornie nowocześni Młodziakowie, — łączenie sprzeczności: piękna z brzydotą, tragizmu i komizmu, np. śmieszny pojedynek na miny, którego następstwem jest jednak samobójstwo Syfona, — parodiowanie konwencji literackich — bezsensowny tytuł czy kończące utwór "Koniec i bomba / a kto czytał, ten trąba", wiele aluzji literackich, — szczególne traktowanie języka: mieszanie różnych stylów, tworzenie…
… z pewnością należy "Ferdydurke". Michał Głowiński, pisząc o dziele Gombrowicza, zastrzegł od razu: Ale czytać go nie można tak, jak odbiera się utwory klasyczne, wymaga ono innej postawy czytelniczej. Wymaga naszej zgody na te reguły gry, które Gombrowicz w swojej narracji ustanowił. Zapowiedzią tych reguł jest już tytuł — pozbawiony sensu, zrywający z tradycją tytułów znaczących. Świat przedstawiony…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz