Kultura logiczna - omówienie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 49
Wyświetleń: 469
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Kultura logiczna - omówienie - strona 1

Fragment notatki:

Kultura logiczna
„Im mniej jasno się wyrażamy, tym trudniej nasze stanowisko zakwestionować”.
Jak długo nie jest wiadome, co i o czym się twierdzi, nie warto rozważać, czy dane twierdzenie jest prawdziwe, czy fałszywe.
źródła niejasności wypowiedzi:
amfibolia - zła konstrukcja składniowa, która pozwala co najmniej dwojako interpretować wypowiedź
wieloznaczność, wynikająca z ekwiwokacji - użycia jakiegoś terminu w różnych znaczeniach w tej samej wypowiedzi
logomachia - wojna na słowa - każda ze stron używa jakiegoś terminu w innym znaczeniu; częstym chwytem retorycznym w tym przypadku jest redefinicja - stworzenie definicji odpowiadającej poglądowi strony redefiniującej
niedopowiedzenia kwalifikacji (w definicjach) i kwantyfikacji (przy użyciu kwantyfikatorów)
wypowiedzi zawierające terminy nieostre - umiemy wskazać przedmioty podpadające pod dany termin, nie podpadające podeń i takie, o których nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy podpadają pod ten termin, czy też nie
wypowiedzi zawierające terminy niejasne - potrafimy przynajmniej podać definicję sprawozdawczą
wypowiedzi zawierające terminy mętne - nie mamy nawet cząstkowych kryteriów stosowalności wobec tych terminów
według Poppera nie do przyjęcia są wypowiedzi niewywrotne, nieempiryczne (np. teoria Marksa lub teoria Freuda), wobec których nie jesteśmy w stanie wskazać uniwersum, w którym nie dałoby się ich zastosować. Ich przeciwieństwem są wypowiedzi empiryczne.
pustosłowie - wygłaszanie prawd analitycznych (często na pierwszy rzut oka niedostrzegalnych)
fałsze analityczne - zdania wewnętrznie sprzeczne
niektórzy filozofowie odmawiają wartości logicznej sądom etycznym:
emotywiści uważają, że wygłaszając sąd moralny wyraża się emocje lub że wzywa się innych ludzi do czegoś.
subiektywizm w etyce, zgodnie z którym nie ma obiektywnych wartości moralnych; wygłaszając sąd etyczny, autor wypowiedzi stwierdza swój stan psychiczny.
David Hume, zwolennik subiektywizmu etycznego twierdził, że istnieje logiczna przepaść pomiędzy faktami i wartościami moralnymi (między „jest” i „powinien”). On także wskazywał na dualizm przekonań i pragnień, a także rozumu i emocji (rozum jest niewolnikiem uczuć).
zazwyczaj emotywiści i subiektywiści etyczni są neopozytywistami, co wiąże się najczęściej z ateizmem; ateiści XIX wieku twierdzili, że wypowiedzi religijne są fałszywe, ateiści wieku XX twierdzili, że są one bezsensowne.
tylko jeżeli wygłaszając sąd etyczny stwierdzam jedynie własny stan psychiczny (co do których każdy jest sam sobie autorytetem), skąd wątpliwości moralne? Poza tym sądy moralne można uzasadniać, a uczucia - nie. Skąd spory w etyce, skąd poczucie odkrycia wartości logicznej jakiegoś twierdzenia? Piłka po stronie neopozytywistów.
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz