Cierpienia młodego Wertera - streszczenie

Nasza ocena:

3
Pobrań: 147
Wyświetleń: 1127
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Cierpienia młodego Wertera - streszczenie - strona 1 Cierpienia młodego Wertera - streszczenie - strona 2 Cierpienia młodego Wertera - streszczenie - strona 3

Fragment notatki:

Księga pierwsza: (korespondencja od 4 maja do 10 września 1771 roku) Początek listu Wertera do przyjaciela: "Jakże rad jestem, że wyjechałem! Najdroższy przyjacielu, czymże jest serce ludzkie!" - bohater wspomina swój tajemniczy romans, kiedy kochając jedną z sióstr, rozbudził namiętność w drugiej ("Biedna Eleonora! (...) Czyż to moja wina, że kiedy przekorne wdzięki jej siostry sprawiały mi miłą rozrywkę, w biednym sercu zrodziła się namiętność!"). Bohater, uwikłany w dziwny romans, postanawia wyjechać na wieś, aby pozwolić odpocząć swej duszy. Uważa bowiem, że jedynym ratunkiem w tej sytuacji może być dla niego tylko samotność i kontemplacja przyrody. Werter wyjeżdża więc na wieś, gdzie odnajduje nowy, świeży i czysty świat, "Gdy urocza dolina panuje wkoło mnie, gdy wysokie słońce spoczywa na powierzchni nieprzenikliwego mroku mego lasu i tylko pojedyncze promienie wkradają się do wnętrza świątnicy...". Werter próbuje żyć beztroskim życiem wsi, zachwyca się tajemniczymi ogrodami i studnią, z której wodę czerpią dziewczęta ("najniewinniejsze to zajęcie i najkonieczniejsze"). Jednocześnie czyta Homera i znajduje wśród otaczających go ludzi wiele cech charakterystycznych dla bohaterów Iliady. Udaje mu się także zawrzeć pierwsze znajomości ("Poczyniłem różne znajomości, towarzystwa nie znalazłem jeszcze żadnego. Nie wiem, co mam w sobie pociągającego dla tych ludzi, tylu mnie z nich lubi"). Werter poznaje młodego studenta ("wyszedł właśnie z akademii") oraz książęcego komisarza, wdowca, mającego dziewięcioro dzieci. Obie te znajomości traktuje jednak tylko przelotnie, nie przywiązując do nich głębszego znaczenia czuje się jednak związany z tym prostym ludem, ponieważ "jakkolwiek jest ograniczony, posiada jednak zawsze w sercu słodkie uczucie wolności i tego, że może porzucić to więzienie, gdy zechce".
Bohater opisuje w dalszym ciągu swej korespondencji miejsce, które wybrał sobie jako "zakątek, który mnie pociągnął". Tu mieszka, tu, w domu na wzgórku, pijąc piwo, wino lub kawę, czytuje Homera i rozmyśla, podziwiając okolicę i kontemplując krajobraz.
Pewnego razu uderzyła go pewna scena. Mały, najwyżej czteroletni chłopiec, przyciskał do piersi półtoraroczne niemowlę, siedzące między jego nogami. Obraz ten tak wzruszył Wertera, że postanowił utrwalić tę scenę i narysował "porządny, bardzo interesujący rysunek, nie dodając nic od siebie". Wkrótce udaje mu się poznać matkę dziecka, która jest córką miejscowego nauczyciela, samotną, ponieważ jej mąż wyjechał do Szwajcarii, by odebrać spadek po jednym ze swoich krewnych. Spotkanie z tą kobietą i jej dziećmi na długo zapadło Werterowi w pamięć. Od tej pory był częstym gościem w tamtym domu, dzieci przyzwyczaiły się do niego i polubiły go. Werter wspomina też o pewnym parobku zakochanym w swej pracodawczyni, starszej od niego wdowie. Parobek ten staje się dla Wertera symbolem miłości czystej, niemalże platonicznej.


(…)

…" z "dzielnym człowiekiem" imieniem Albert. Wiadomość ta zmieszała Wertera do tego stopnia, że pomylił kroki i pogubił się w tańcu. W pewnym momencie bohater "nie wytrzymuje", pochyla się i całuje dłoń Lotty "wśród najrozkoszniejszych łez".
Wracano z balu już o wschodzie słońca. Gdy dojeżdżano do leśniczówki, Werter poprosił Lottę o ponowne spotkanie jeszcze tego samego dnia. Dziewczyna zgadza się, co wprawia…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz