Amerykańska polityka zagraniczna- wykład 8

Nasza ocena:

5
Pobrań: 301
Wyświetleń: 1064
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Amerykańska polityka zagraniczna- wykład 8  - strona 1 Amerykańska polityka zagraniczna- wykład 8  - strona 2 Amerykańska polityka zagraniczna- wykład 8  - strona 3

Fragment notatki:

Amerykańska Polityka Zagraniczna
W 8, 24.11.2010r.
Tak się akurat złożyło, że pewne wydarzenia międzynarodowe, których są państwo świadomi nakładają się z tematem dzisiejszego wykładu. A takim najciekawszym wydarzeniem międzynarodowym jest Korea.
Wojna koreańska
Historia Korei to niewątpliwie historia kraju, na który wywierały wpływ, o który walczyły bardzo wielu rozmaitych sąsiadów. Korea przez ogromną większość swoich historii prowadziła politykę zamkniętych drzwi, politykę niedopuszczania wpływów cudzoziemskich. Nazywana była również królestwem pustelniczym. Oczywiście w XX głównym przeciwnikiem czy okupantem Korei była Japonia, która na początku XX wieku pokonała Chiny i Rosję zajmując Koreę i w 1910 roku i dokonując jej aneksji. Japonia pozostawała w Korei, aż do końca II WŚ. Wśród decyzji podjętych w Jałcie, zatwierdzonych w Poczdamie była decyzja dokonania podziału Korei. Japonia nie mogła być już okupantem. ZSRR i USA uzgodniły traktowanie Korei jako terytorium powierniczego, które miało być podzielone wzdłuż 38 równoleżnika,a celem tego miało być stworzenie w Korei rządu tymczasowego. Stały rząd w stosownym czasie. Ponieważ Japonia poddała się później niż to było oczekiwane. W grę wchodziło włączenie się ZSRR do wojny z Japonią. USA zaproponowały a ZSRR wyraził zgodę, Japończycy poddali się wojskom USA na południe od 38 równoleżnika, a wojskom ZSRR na północ. Jako pierwsze terytorium Pn Korei zajął ZSRR a później, kilka miesięcy później Amerykanie. Na 38 równoleżniku wyznaczono coś na kształt linii demarkacyjnej między tymi oba państwami. W 1948 roku powstały odrębne rządu w Korei Pn i Pd. Republika Korei na Pd, a Koreańska Republika Ludowo- Demokratyczna na Pn. Przy czym Korea Pn otrzymała bardzo wielkie zapasy broni od ZSRR i Chińskiej Partii Komunistycznej co pozwoliło jej na rozpoczęcie działań partyzanckich skierowanych przeciwko Korei PD, różnego rodzaju działań partyzanckich, sabotażowych itp. Miały one doprowadzić do podboju południa i stworzenia jednej Korei pod rządami Komunistów. Pomiędzy 1946-49 rokiem co najmniej 10 tyś Koreańczyków przeszło szkolenie w ZSRR, wprowadzono pobór do armii i stworzono z oddziałów które ćwiczyły się w ZSRR i China 2 pełne dywizje ok 40 tyś żołnierzy wyćwiczonych w obozach wojskowych w Chinach i ZSRR.
Przywódcą Korei PD był Li Syng Man, który dyrekturze am. był znany jako Syngman Rhee Natomiast na PN - Kim ir Sen zwany po ang. Kim Song Ju
Wojska am i sowieckie w '49 roku wyszły praktycznie rzecz biorąc z terytoriów obu Korei. USA mieli wtedy w Korei już tylko 500 doradców, sowieci wyszli całkowicie.

(…)

…. - Koreańczycy nie zagrażali terytorium amerykańskiemu więc dlaczego mieliby ginąć żołnierze am.? Dla czyjego dobra? Oczywiście ( to był '50 rok) Truman i jego doradcy zdawali sobie sprawę z tego o niedopuszczaniu rozprzestrzeniania się wpływów radzieckich, że był to rodzaj Doktryny Trumana - nie pozwolimy by komunizm się rozprzestrzeniał. Tyle tylko, że w tej wojnie za strony Korei Pn nie uczestniczyli sowieci…
… a tak naprawdę ONZ stały się agresorem. Mimo to Amerykanie zdecydowali się wykonać ten manewr. Wkroczyli na teren państwa komunistycznego. Tak samo doktryna Trumana ona mówi o niedopuszczeniu do skutecznego ataku ale nie mówi o wyzwoleniu terenu już zajętego komunizmem. Więc przekroczenie 38 równoleżnika miało ogromne znaczenie polityczne, nie mniej było przejście do strategii odepchnięcia. O ile tę część…
… były nawet możliwe. Chińczycy mówiąc Stalinowi (to co wcześniej zostało przytoczone) oczekiwali na wsparcie ze strony ZSRR. To wsparcie przyszło- nie przyszło. W końcu sowieci przysłali samoloty z bardzo dobrze wyszkolonymi pilotami, którzy latali samolotami oznakowanymi jako chińskie. Ważny moment → proszę pamiętać o groźbie wojny nuklearnej. Gdyby USA zabili żołnierzy ZSRR to to jest casus belli. Gdyby sowieci zabili…
... zobacz całą notatkę



Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz