Historia literatury - Bruno Schulz

Nasza ocena:

3
Pobrań: 7
Wyświetleń: 826
Komentarze: 0
Notatek.pl

Pobierz ten dokument za darmo

Podgląd dokumentu
Historia literatury - Bruno Schulz - strona 1 Historia literatury - Bruno Schulz - strona 2 Historia literatury - Bruno Schulz - strona 3

Fragment notatki:


BRUNO SCHULZ
OPOWIADANIA. WYBÓR ESEJÓW I LISTÓW
Oprac. Jerzy Jarzębski
Stajemy oto przed zjawiskiem niezwykłym! Trudno mówić tu o biografizmie, Schulz od debiutu pisał jeszcze przez 9 lat (tzn. do śmierci), o niezwykłych kolejach życia też się nie dowiemy, bo cóż niezwykłego może być w żywocie prowincjonalnego nauczyciela rysunków, borykającego się ciągle z trudnościami finansowego. Nie mniej jednak fantasmagoryczny świat Schulzowskiej literatury nie był efektem bujnego sztukatorstwa lecz wynikał z życiowych przypadków twórcy. Cóż pozostało po jednym z największych pisarzy XX wieku? Jego estetyka nie przystawała do żadnego z systemów politycznych, jego twórczość nigdy nie mogła stać się sztandarem żadnej z formacji, język nie przystawał do żadnej z nowomów. Zabił tego wówczas „podczłowieka” szalony hitlerowiec obojętny na wartości humanizmu i subtelne piękno. Nieznane jest miejsce pochówku. Zostało 700 stron tekstów, trochę tekstów i ruiny Drochobycza.
BIOGRAFIA
Bruno Schulz urodził się 12 lipca 1892 roku w Drohobyczu jako trzecie i ostatnie zarazem dziecko kupca bławatnego Jakuba Schulza i Henrietty z Hendel Kumärkerów. Rodzina Brunona należała do środowiska galicyjskich Żydów, jakkolwiek niezbyt staranni w jego domu przykładalo się do tradycyjnych obrzędów religii mojżeszowej. Dom i rodzina musiały być zaiste mitycznymi jeśli spojrzeć na obraz ojca i domu w twórczości Brunona. Ojciec królujący w sklepie i zajmujący się tak sprawami kupieckimi, jak i wycieczkami metafizycznymi. Matka czuwająca na trzeźwą codziennością. Drohobycz - magiczny i prwincjonalny!
W 1902 Bruno rozpoczął naukę w gimnazjum realnym im. Cesarza Franciszka Józefa. Uczniem był zdolnym i wrażliwym, gorzej układały się jego stosunki z kolegami, wątłej postury, chorobliwie nieśmiały. Rodzina tymczasem coraz bardziej biedniała; ojciec chorował.
Po maturze w 1910 r. Bruno udała się na studia architektoniczne na Politechnice Lwowskiej. Wybór chyba nie był najwłaściwszy, bo w 1913 wrócił do domu, rezygnując z nuki. Wybuchła wojna, rodzina Schulca na przeczekanie udała się do Wiednia, tam krótko Bruno studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych. Wrócili do Drohobycza. W 1915 zmarł po przewlwkłej chorobie ojciec pisarza.
Trudna sytucja materialna zmusiła Brunona do podjęcia w roku szkolnym 1924/25 prcy w charakterze nauczyciela rysunku w gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły. Praca ta nie była dla wrażliwego i delikatnej psychiki Brunona przyjemnością.
Istotne dla twórczości Schulza były jego przyjaźnie korespondencyjne z ludźmi równie delikatnej wrażliwości - Władysław Riff, Debora Vogel.
Życie publiczne. Schulz nigdy nie była człowiekiem światowym ale zawsze jest jakieś ale! Znajomość z Nałkowską, podobno nie jedynie literacka, otworzyła mu drzwi na salony warszawskich środowisk literackich. Po ukazaniu się pierwszej książki stała się człowiekiem znanym. Jego przyjaciółmi, znajomymi stali się - młodsi, debiutujący w latach 30-tych - Tadeusz Bereza, Witold Gombrowicz, Kazimierz Truchanowski. Ciągle jednak Schulz musiał borykać się z pracą nędznego nauczyciela; dopiero w 1936 władze oświatowe doceniły jego literackie osiągniecia, przyznając mu tytuł „profesora” i półroczny urlop na napisanie kilku opowiadań. Hm... sukcey literackie nie szły jednak w parze z powodzeniem w życiu osobistym, w 1937 rozstał się z narzeczoną, a w duszy pisarza zamieszkało rozpaczliwe osamotnienie.

(…)

…... sukcey literackie nie szły jednak w parze z powodzeniem w życiu osobistym, w 1937 rozstał się z narzeczoną, a w duszy pisarza zamieszkało rozpaczliwe osamotnienie. W latach trzydziestych udał się Schulz na „podbój” Europy ale to mu się nie udało i powrócił do swego mitycznego Drohobycza.
We wrześniu 1936 roku na teren Galicji Wschodniej wkroczyła Armia Czerwona, przyłączając ją do Ukrainy Radzieckiej…
… książkowego debiutu, wszedł wtedy w kręgi literatów warszawskich, dla których jago opinia stała się interesująca. Na pisarstwo innych patrzył przez pryzmat własnych leków i obsesji, nigdy nie był zwolennikiem „naukowego obiektywizmu” - dlatego jego recenzja mówią tyle samo o omawianym utworze ile o autorze recanzji.
Pisał dosyć regularnie o nowościach wydawniczych na łamach „Wiadomości Literackich' i „Tygodnika Ilustrowanego”. Dobór tytułów dosyć przypadkowy. Mówi także o Nałkowskiej, Kuncewiczowej, Gombrowiczu, Berezie. Nie był Schulz nigdy krytykiem bezstronnym, więc często o doborze materiału do recenzji decydowały względy osobiste.
Szkice i recenzje Schulza pozwalają zaliczyć go do personalizmu. Niewiele w nich rozważań nad struktura utworów, a wiele nad sytuacją egzystencjalną bohaterów, rysem…
…. Świat się zmienia błyskawicznie. Wszystko to jednak wydaje się dziwacznie śmieszne i niepokojące. Ojciec szaleje w swoim laboratorium. Wszystko zdje się być dziwną mistyfikacją. Dziwaczne eksperymenty ojca, mało naukowe, raczej kuglarskie. Wuj Edward, by obnażyć swą najgłebszą istotępoddaje się eksperymentom ojca, powoli redukuje się. W końcu zmechanizowany chyba wuj funkcjonował znakomicie…
… osobowości
→ są pomostem między tym, co osobiste, a tym, co obiektywne
→ zadanie jednostki; poznanie sensu świata i własnej egzystencji przez lekturę”obrazó-znaków”
→ niemożność wyczerpania ich interpretacji
demiurg tworzacy manekiny; naśladowca Boga-Stwórcy
→ uduchowiony artysta ponad tłumem
→ rozdwojony w sobie, targany sprzecznościami, pragnie piękna, nurza się w brzygocie
→ cechuje go niepełność…
... zobacz całą notatkę

Komentarze użytkowników (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz