Syzyfowe prace – streszczenie
ROZDZIAŁ I
Rodzice Marcina – Helena i Walenty Borowiczowie - należeli do zubożałej szlachty. Nie stać
ich było na opłacanie korepetytora, który przygotowałby Marcinka do egzaminu w
gimnazjum rosyjskim, dlatego 4 stycznia 1872 roku postanowili odwieść swojego jedynego
ośmioletniego syna do szkoły w Owczarach. Tłumaczyli tę decyzję dużymi wymaganiami
prywatnych nauczycieli:
„(…) dziś ledwo za trzydzieści rubli w miesiąc na wieś pojedzie, a chce mieć pokój osobny,
wszelkie wygody, wszelkie przyjemności, usługę…młodą, konia pod wierzch, chce się
zabawić kiedy niekiedy, chce świąt ".
ROZDZIAŁ VI
W przeddzień Zielonych Świątek pani Borowiczowa uzyskała w szkole dwudniowy urlop dla
Marcina. W drodze do domu Marcin nie mógł się nacieszyć pięknem otaczającej przyrody. Z
radości wyskoczył z wozu, zerwał pęk bzu rosnącego przy drewnianej kapliczce i rzucił go
mamie na kolana. Wzruszona zanurzyła twarz w kiściach bzu.
Po przybyciu do ukochanych Gawronek chłopiec dowiedział się o kradzieży ulubionej klaczy.
Na szczęście następnego dnia klacz się odnalazła
ROZDZIAŁ XIV
Szlem Goldbaum i Walecki byli najlepszymi uczniami w klasie. Pewnego razu na lekcji
historii doszło do incydentu. Kostriulew podczas każdej lekcji historii wywlekał bolesne
sprawy polskie, rozwijał je i dopełniał skandalami. Figa - Walecki najpierw poprosił
nauczyciela, by ten tego nie robił, a skoro to nie poskutkowało, podniesionym głosem
stwierdził w imieniu klasy, że nie życzy sobie słuchać takich kłamstw. Kostriulew
potraktował protest jako bunt i wezwał innych nauczycieli. Inspektor przeprowadził w klasie
śledztwo, pytał, kto upoważnił Waleckiego do wypowiadania się w imieniu klasy. Zapytany o
zajście Marcin stwierdził, że nie widzi nic złego w dopełnieniach nauczyciela. Figa został
skazany na karę chłosty.
ROZDZIAŁ XV
Do klasy przyszedł nowy uczeń, Bernard Zygier, wydalony z warszawskiego gimnazjum za
niebłagadziożność (brak pokory wobec Rosjan). Otoczony został szczególną, całodobową
opieką władz szkolnych. Mieszkał u Kostriulewa, często podlegał rewizji. Na lekcjach języka
polskiego wykazywał się wszechstronną wiedzą z zakresu literatury i gramatyki polskiej.
Kiedy wyrecytował „Redutę Ordona" Adama Mickiewicza, uświadomił uczniom klasy
siódmej, kim są i jakie są ich obowiązki wobec ojczyzny.