Juliusz Słowacki - Ksiądz Marek

Notatkę dodano: 08.04.2013,
Pobrań: 4,
Wyświetleń: 114

Juliusz Słowacki - Ksiądz Marek - opracowała Marta Piwińska

WSTĘP

Legenda księdza Marka Powstawała najprawdopodobniej w 1843, kiedy Słowacki pisał swój dramat. Legendę tę romantycy podjęli po konfederatach barskich, choć konfederaci właściwie rozczarowali się do swego proroka. I oto na emigracji, o wiek prawie później, ten ksiądz, o którym jego współcześni nie zawsze byli najlepszego zdania, w ciągu niewielu lat wyrósł na jednego z narodowych świętych. Mówił nawet o nim Mickiewicz, który uważał, że uczestnicy walk barskich nie rozumieli idei ks. Marka, ale poeci tak. Postać ks. Marka rysowała się bardzo różnie. W 1840 roku wyszły Pamiętniki Józefa Wybickiego. Były konfederat widział jak w 1768 roku ks. Marek przypinał szkaplerzne związkowcom. Zarzucał mu projekt obrony baru. Wybicki miał podobne poglądy jak Mochnacki, ze powstanie musi być przede wszystkim dobrze przygotowane. Natomiast Kitowicz mówił z niechęcią o ks. Marku.

Duże entuzjazm wśród romantyków wzbudziły Pamiętniki (Pamiątki) Soplicy Seweryna Rzewuskiego. Pamiętniki (Pamiątki) były literaturą całkiem świecką, rozrywkową, wzorowaną na sarmackich gawędach. Czytelnik mógł się identyfikować z Soplicą, który ciężko pracował, w razie potrzeby bronił ojczyzny i który wierzył, że Marek otrzymał rozkazy z nieba, że sam Bóg go broni. Pamiątki zaczynają się od kazania konfederackiego i z plotkarskimi gawędami Soplicy rytmicznie przeplatają się w nich kazania, w których ks. Marek gromi szlachtę i magnatów za grzechy odwieczne i tradycyjne: pychę, prywatę, lekkomyślność, rozrzutność, kłótnie, manię pojedynkowania. Rzewuski ukazywał ks. Marka jako męża cudownego, innego niż reszta.

Fanatyzm Zaślepiał ks. Marka, sądził Wybicki. Mickiewicz uważał inaczej. Lucjan Siemieński w Trzech wieszczbach nadaje ks. Markowi rysy ks. Piotra z Dziadów . Stworzył w ten sposób mit, który nie odzwierciedlał cech charakterystycznych dla osoby ks. Marka.

Mickiewicz nauczył wszystkich polskich romantyków rozmieć głębiej ducha dziejów i wysoko cenić fanatyków, gdyż dostrzegał w nim rozum i sumienie narodowe. Ksiądz Marek jako człowiek-wzór.

Dlaczego polski wódz musi być święty? Romantyków nikt nie uczył, że rola jednostki w historii jest niewielka. Myśleli wręcz przeciwnie, że historię tworzą ludzie wielcy np. Napoleon. Romantycy sądzili, że powstania upadły, dlatego, że zabrakło silnego wodza. Niby nie brakowało ludzi walecznych, np. Dąbrowski, Kościuszko, ale zabrakło zwycięzcy. Uważano, że zabrakło siły. Naród, który nie wydał zwycięzcy, czuł się upokorzony nie tylko militarnie.

Czytając Księdza Marka trzeba mieć stale w pamięci Kordiana , bo ten późny dramat o pierwszym polskim powstaniu powtarza wiele sądów młodego Słowackiego o powstaniu listopadowym.

Zostało jeszcze 91% tej notatki.

Jeśli chcesz zobaczyć całość, pobierz ją na komputer

Zaloguj się